Twoja Twarz brzmi znajomo – Podsumowanie sezonu

Ostatnio oglądam mało filmów, a czuje potrzebę popisania o czymś więcej niż seriale 😉

Zacznę więc podsumowywać wszelkiego rodzaju programy w rodzimych stacjach.
PS. Nie martwcie się – będzie krótko i na temat.

Wczoraj zakończyła się siódma odsłona TTBZ.
Wygrała Kasia Popowska.

I tak sobie myślę. Gdyby zakazać tych Celine, Rihann, Freddich, itp.?
Przecież to już wszystko było.
Ani to śmieszne, ani oryginalne.

W zasadzie cała siódma odsłona mnie nudziła i raczej oglądaliśmy inne kanały, przełączając tylko na podsumowania występów – kiedyś nie do pomyślenia! Sobota wiązała się z 22:00 i „śmichami-chichami” jak mówiliśmy w rodzinie.
Nadrabiałam w serwisie Ipla.

Zabrakło osobowości, świeżych pomysłów, przekraczania barier, a przede wszystkim… poczucia humoru. Z sezonu na sezon artyści zbyt serio podchodzą do zadań. Nie ma luzu, a większość chce się popisać wokalizą.

I te duble.
Już nie mówię o Zenku i „Oczach zielonych”, ale ile jeszcze razy na scenie wystąpi Tina, czy Michael Jackson?

Wiecie kogo będę pamiętać? Sławomira jako Pana Rewińskiego!

Jeśli format ma przetrwać – czas na zmiany.
(Przewietrzyć garderobę i wtłoczyć gaz rozweselający 😉

Trzymam kciuki.
A Wy?
Macie jakieś spostrzeżenia?

6 odpowiedzi do “Twoja Twarz brzmi znajomo – Podsumowanie sezonu”

  1. Zarzut do powtarzania piosenek jak najbardziej trafiony (Zenek Martyniuk to nie tylko Oczy zielone), ale niektórzy artyści mają tyle przebojów na koncie i tak różne wcielenia, że nie dziwię się ich powtarzaniu. Choć trzeba przyznać, że lista niepokazanych dotychczas artystów jest nadal obszerna i sam mógłbym wymienić z 30 takich wykonawców…

    Najpilniejszą zmianą powinno być wymienienie jury. Niektóre ich oceny i faworyzowanie pewnych osób jest już tak absurdalne, że aż ręce opadają. Najbardziej komiczne jest to, jak Kasprzykowski, najgorszy zwycięzca w historii programu, kreuje się na wielki autorytet we wcielaniu się w różne postaci 😀 Ogromnie bolało mnie, jak zaniżał oceny Kubie Świderskiemu i zwłaszcza Pawłowi Jasionowskiemu, który powinien zameldować się w finale i to z pierwszego miejsca.

    Fajne było urozmaicenie z filmowym odcinkiem tematycznym – oby jak najwięcej takich pomysłów! Liczę na kolejne dwie edycje, żeby jeszcze zorganizować ostatnią, specjalną, ze wszystkimi zwycięzcami 🙂

  2. Wynik finału mnie rozczarował, wybór Celine Dion i Beyonce jako finałowych piosenek także…
    Zaskoczeniem tego sezonu była dla mnie Jabłczyńska.
    Irytuje mnie również niezmiennie Bartek Kasprzykowski. Ciekawe czy DJ Adamus sam zrezygnował, czy to usunęli, jeśli tak to szkoda.
    To moje subiektywne zdanie…
    i też opuszczałam odcinki, co kiedyś byłoby nie do pomyślenia. Ale tez coraz mniej znam choćby ze słyszenia obecnych uczestników… może to też na to wpływa.

  3. To rzeczywiście było nie miłe że występy Pawła były obniżane, tylko dla tego, że śpiewa disco polo, a przecież pojawiały się piosenki disco polo np. wspomniany Zenon Martyniuk i wykonawcy je wykonujący byli doceniani.

  4. Kasia wygrała trochę na wyrost. Jeśli miałby decydować finał, dałabym wygraną Asi (zupełnie dla mnie nie do pomyślenia przed programem). Na plus również Sławomir (genialny Rewiński) i Paweł. Reszta zbyt się dla mnie spinała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *