Prapremiera, a wraz z nią nowa bohaterka!
Kilka słów poniżej.

Cały odcinek został zdominowany przez protest. Dyrektor Bosak została zawieszona, Karkoszka szykuje się do objęcia jej stanowiska, a cały szpital walczy o powrót Elżbiety.
Mimo wszystko bardzo miło było zobaczyć Panią Stenkę w “codziennym” wydaniu - przycinającą żywopłot :)

Jasiek ogarnął się, przeprosił matkę i postanowił iść do psychologa, a Krzysztof wystosował niecodzienne oświadczyny. Mam jednak nadzieję, że poprosi ukochaną o rękę w bardziej romantyczny sposób.

Andrzej z Alicją i małoletnim “ząbczakiem” wyjechali do SPA. Niestety relaksujące masaże i odpoczynek na łonie natury szybko przerwała gorączka Kubusia.
Wiem, że psycholog jest miłym, wyrozumiałym i ciepłym człowiekiem. Ale ja nadal nie kupuję tego “romansu”. Po prostu ta para zupełnie mi nie pasuje. Ale czy Alicja pasuje do Przemka? Też nie bardzo…

Cieszę się wiec, że w szpitalu pojawiła się nowa postać. Zatrudniona przez Karkoszkę Anna miała mocne wejście z kawą w tle. I mam wrażenie, że wniesie dużo świeżego powietrza, a między nią i Karskim niebawem będzie “iskrzyć”. Trzymam za to kciuki.
PS. Olga Bołądź w nowej fryzurze wygląda rewelacyjnie.

Sprawa medyczna odcinka - szklana woda - naprawdę nijaka. Wiem, że się powtarzam, ale ostatnio w Lekarzach to staje się normą. Brak występów gościnnych, które docenię, brak rewelacyjnego aktorstwa.
Była jednak bardzo udana operacja przełyku i za nią dam 1 bobra.

Sylwia ma problem z rękami, które reagują alergicznie na składnik niewiadomego pochodzenia. Jej ukochany borykał się z problemem niesprawnych dłoni w poprzednich sezonach, a obecnie oglądamy powtórkę z rozrywki.

Na duży plus młody Karkoszka, który jak mało kto potrafi przeciwstawić się swojemu wrednemu ojcu.

Nadal czekam na jakiegoś przysłowiowego “kopa”, który ruszy Lekarzy do przodu. Liczę też na lepsze przypadki medyczne.

Bobry za: operację, nową bohaterkę (+humorystyczny wątek z kawą), piękną Panią Stenkę w ogrodzie i solidarność szpitala.
= 3.