Ultraviolet – Po Finale

Po pierwszej serii mogę z ręką na sercu napisać: Ultraviolet to kawał przyzwoitej rozrywki z kryminalnym klimatem.
Oczywiście nie spodziewajcie się cudów. Serial nie otworzy przed Waszą podświadomością żadnych okien, nie będziecie też mówić: No WOW – tego się nie spodziewałem 😉

Większość przypadków to raczej bajko-bzdurki, a poczynania bohaterów niejednokrotnie mocno Was rozbawią (Wchodzenie w samotności do opustoszałych domów, czy podążanie za psychopatą z nożem – zamiast uciekać do samochodu i wzywać policję).

Można tak wymieniać i wymieniać.

Podobnie kupy nie trzyma się cała sytuacja „działalności” w sensie finansowym. Jak im się to w ogóle opłaca? Większość spraw to pomoc dla biednych i pokrzywdzonych.
Policja raczej nie kwapi się do wsparcia, a o dotacjach finansowych zupełnie nie ma mowy. Elitarna jednostka wykorzystuje cały swój cenny czas, paliwo, abonamenty telefoniczne, Ba! nawet kryptowaluty z Kajmanów na opłacanie swojego „hobby” 😉
Bo jak inaczej to nazwać?

Grupa ludzi: Blogerki modowe, student/haker, emeryt, pracownik lotniska i kierowca Ubera bawią się w domorosłych detektywów z dużo lepszym skutkiem niż cały skład łódzkiej policji. Na etacie. Za nasze podatki 😉

(Tak się człek zastanawia po raz kolejny – po kiego grzybka utrzymywać to państwowe tatałajstwo, kiedy sprawę rozwiązuje w/w grupa, ksiądz na rowerze, czy wytrenowany pies 😉 Ale to już na marginesie).

Podoba mi się nowoczesność. Tu Uber, tu BitCoin, tu dostęp do setek aplikacji, gry, przesył, łącza, transmisja w czasie rzeczywistym…
Podoba mi się klimat – taki niewymuszony i swojski. Dialogi są momentami świetne: Krótkie, treściwe – lakoniczno/obraźliwe przekazy. Taka uliczna naturalność bez łaciny.

Aktorzy są dobrani bardzo dobrze, chociaż w drugim planie widzę tyle perełek, iż chciałabym więcej i więcej (Topa, Bosak, Kulesza).

Serial mnie nie zachwyca, ale bawię się przy nim nieźle. Za scenariusz, reżyserię i dźwięk! Odejmując oczywiście wszelkie głupotki daję… 3 bobry.
Myślę, że można go dopieścić przy drugim sezonie. Bo liczę, że takowy powstanie.
A Wam polecam.
PS. W podsumowaniu 2017 i tak będzie wysoko ;P

4 odpowiedzi do “Ultraviolet – Po Finale”

  1. Drugiego sezonu pewnie szybko nie będzie bo Nieradkiewicz jest w ciąży. Jak dla mnie serialik dla „opóźnionych w rozwoju”. Totalne głupotki. Targetem były chyba dzieci do 5 lat, choć zaraz podejrzewam że już 5 latki w takie coś nie uwierzą

  2. Serial dobrze się ogląda, tak na luzie, historyjki troche bajkowe, ale plus za postacie, za pomysł i za wykorzystanie nowinek technicznych. Taka niezobowiązujca rozrywka.

  3. Mi się podobał mimo bzdurek, mimo że nie jest to serial wielkich lotów, ale bardzo przyjemny nawet nie wiem kiedy mijała mi ta godzina serialu. Dobre dialogi, dobre aktorstwo, no i plus że nie było romansu głównej pary, mimo że ciągnęło ich do siebie, to scenarzyści nie poszli po najniższej linii oporu nie wrzucili ich do łóżka.

  4. Mam pytanie. Ultraviolet przez jakieś 4-5 odcinków można było obejrzeć bezpłatnie w AXN player praktycznie zaraz na drugi dzień i potem nagle przeniesiono go do IPLA oczywiście już za opłatą. Czy ktoś wie może dlaczego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *