Zupełnie przeoczyłam ten tytuł, więc biję się w pierś i nadganiam zaległości.
Wczoraj postanowiłam zerknąć na pilota i utknęłam na dobrych, kilka godzin. Mam dziwne wrażenie, że dzisiaj będzie powtórka z rozrywki, a prasowanie będzie musiało poczekać na bardziej sprzyjające okoliczności ;)

UnReal opowiada bardzo popularnym w USA programie typu reality show typu “Kawaler do wzięcia”. Głównym bohaterem jest przystojny członek angielskiej arystokracji, o którego względy walczy grupa kobiet.

Oczywiście w każdym odcinku kilka z nich odpada, a wraz z malejącą liczbą konkurentek chęć wygranej wzrasta. Są łzawe historie, kłótnie, przepychanki i rodzące się uczucie do kawalera.

Wszystko to nie ma najmniejszego znaczenia, bo w UnReal pierwsze skrzypce gra produkcja.
Jak się tworzy taki program od kuchni? Przepis jest prosty: musisz znaleźć przynajmniej jedną wredną osobę, której widzowie “kochają nienawidzić”, kilka wyuzdanych dziewcząt, które nie wstydzą się uprawiać seksu przed kamerami, powyciągać brudy z przeszłości, szantażować, mącić, skłócać, a wszystko mocno podlewać alkoholem.

Rachel - pomoc producentki za kopertę z gotówką potrafi wyciągnąć uczestniczkę z pogrzebu ojca, czy wślizgnąć się pod drzwiami ubikacji. W kolejnych odcinkach widzimy, że pojawiają się skrupuły. Jednak tak ludzkie odczucia nie mają miejsca w maszynce do zarabiania wielkich pieniędzy.
Na plus również dobrze napisane postacie i ciekawe kombinacje w wątkach.
Polecam.

Po 5 epizodach - 3,99 bobra (po finale zweryfikuje ocenę)