Usta usta 10 – po odcinku

Dziesiąty epizod zawojowała Oksana i jej perypetie. Zdenerwowana kobieta czuje się wykorzystywana przez Kornatowską, która pozwala sobie na docinki i cały dzień nie odrywa się od kieliszka z winem. Przy okazji chcę pochwalić rolę Magdaleny Popławskiej, która ewoluowała przez kilkanaście odcinków. Z przybitej, smutnej matki i żony stała się rozrywkową dziewczyną. Rola prowadzona jest genialnie, chociaż widzimy jak jej życie mocno się komplikuje i Agnieszka pakuje się w coraz większe kłopoty.

Oksana dostaje dwie propozycje pracy. Jedna to występy z rurą w klubie nocnym. I tam zastaje ją Krzysztof, który ostatecznie wyrzuca ją ze swojego domu.  Dziewczyna przyjmuje ofertę opieki na dzieckiem sąsiadów. Jednak nie będzie szczęśliwa. Jak skończy się jej wyprowadzka? Zobaczycie na koniec odcinka.

Krzysztof udaje się po poradę do psychologa. Jednak Agnieszka jest zdecydowana na nowy krok w ich małżeństwie i każe mu się wyprowadzić.

Adam i Julia starają się o adopcję. Mężczyzna nie wywiera najlepszego wrażenia w ośrodku adopcyjnym, w którym jako jedyny głosuje za biciem dzieci. Wiemy już, że nie ma szans na adopcję niemowlaka.
Pojawienie się Beaty Motyl jak zwykle namiesza w jego związku. Bardzo ciekawe wątki z rozmową byłych zakochanych i wstawkami Julii  – Wiem!… co zrobimy na obiad 🙂
Tamara Arciuch ma zdecydowanego pecha do ról, zawsze jest obsadzana jako ta wredna, druga, która próbuje rozbić każdy związek.

Najważniejsze zmiany nastąpiły jednak u Piotra i Izy. Kobieta cierpi po utracie dziecka (jest obsypywana bukietami kwiatów, które mężczyźni zawożą do Domu starców). Stara się przekonać Piotra, że propozycja pracy jest dla niej spełnieniem marzeń, jednak jej mąż jest nieprzejednany. Nie chce jechać do USA bo nie zna języka, nie chce rozmawiać o możliwościach żony.
Jednak w końcu ustępuje. I to chyba jedna z najbardziej wzruszających chwil w całym serialu. Piotr mówi Izie, że spotkają się na rozdaniu dyplomów jego syna. Smutne jest też pożegnanie na lotnisku. Zamknął się pewien etap w życiu bohatera. Teraz czas zacząć nowe życie.

Usta usta trzymają poziom.
3 mocne bobry.

6 odpowiedzi do “Usta usta 10 – po odcinku”

  1. Dla mnie najważniejszymi postaciami w tym odcinku byli Krzysztof i Piotr. Krzysztof zaczął się zmieniać, zaczyna być (na razie ma tylko przebłyski) „normalny”. Jeszcze w nim siedzi facet, który nieustannie „spięte pośladki” ale czasami myśli, czuje i zachowuje się jak człowiek. Agnieszka była, a teraz jeszcze bardziej jest dla mnie „niestrawna”. Nie przekonuje mnie również gra Magdaleny Popławskiej.
    Tamara Arciuch – zła kobieta – jak zwykle gra świetnie!
    Dojrzewanie Piotra do tej trudnej decyzji i scena pożegnania – baaardzo wzruszające.
    Wg mnie 5 bobrów 😀

  2. 3,5 najwyzej 😀 Piotr zgadzam sie w 100% ale znowu wroci jako maly chlopczyk, w kolejnych odcinkach.
    A widzisz, a ja sie nie moglam przekonac do Agnieszki ale od kilku odcinkow zmieniam zupelnie zdanie. To jest duza rola i duzo do udźwignięcia w postaci. Ja uważam, że jest bardzo naturalna w tym co robi idealnie oddaje swoją postać w przeciwieństwie do Różczki, ktora mnie powoli irytuje i zaczyna być kolejna aktorka z cyklu „zapłakane oczko”. Cały czas jest jakaś taka niemrawa, nie wiem czy to dobre słowo 🙂
    5 bobrów ma u mnie pierwszy odcinek. I na tym poziomie ustawiłam sobie poprzeczkę w Usta usta. Finałowy odcinek pierwszej serii – czyli wyjazd do zamku miał u mnie zdecydowane 1 i teraz przy każdym odcinku się waham 🙂
    Czekam na odcinek, za który można dać 5 bobrów 😀

  3. Co do Agnieszki mam zdecydowanie inne uczucia. Co do Różczki trochę inne – od początku (no może od 2 odcinka) mnie nie przekonuje. Jest taka „bezbarwna” z tym samym uśmiechem i wyrazem twarzy w każdej sytuacji.
    Pierwszy odcinek serialu to była brawurowa komedia, teraz to serial o życiu i w tej kategorii bobrów pięć się należy!
    (wg mnie 😀 )

  4. czyli pytanie moje – co masz do agnieszki? 😀 byly odcinki „niekomediowe”, które wyraznie zaslugiwaly na mocne 4 bobry. Ale to jeszcze nie ten 🙂

  5. inaczej. Ten był dobry ale bez emocji na 3,5. Były lepsze 🙂 szkoda, ze od poczatku serialu nie bylo bobrów 🙂

  6. Postać Agnieszki kompletnie do mnie nie przemawia i jest dla mnie nieautentyczna. Niby kiedyś zbuntowana hipiska, teraz u boku nieznośnego hipokryty. Wszystkie „wyskoki” Krzysztofa kwituje uśmieszkiem, udaje, że nie widzi jaki to „d u p e k”
    Dowiaduje się o zdradzie i staje się nagle nieugięta i bezwzględna – toż przecież po takim d u p ku można się było spodziewać różnych rzeczy – również zdrady.
    To osoba bardzo zakłamana, dbająca o własną wygodę i o pozory. Czy ona kocha-kochała Krzysztofa???? Jakoś tego nie było widać. Ona go tolerowała. Nie zgadzali się praktycznie w niczym. Krzysztof w tym swoim kretynizmie był autentyczny (taki typ). A ona? nie przeszkadzały jej zachowanie i poglądy męża?? Udawała „idealną panią domu”??

Pozostaw odpowiedź admin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *