Odcinek najsłabszy w całym sezonie i zupełnie niepotrzebny.
Niczego między bohaterami nie zmienił, niczego nie naprawił… a szkoda. Julia i Adam jak na początku znajomości, Piotr i Iza niby starają się być ze sobą ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to już nie ma sensu.
Szkoda, że tak mało zabawnych scen. Tym razem mogło być weselej - a było “nijako” - nawet w zamierzeniu śmieszne np. wiosłowanie pizzą - jest takie sobie…

Dużo niepotrzebnych scen, które niczego nie wnoszą - taniec kobiet przebranych w ciuchy z epoki - po co? Rozmowa Julii z Oksaną - bez sensu, nawet wyprawa po pizzę i na piwo była słaba i stała się tylko “zapychaczem czasu”.

Krzysztof nadal jest snobem i narzuca swoje zasady ale jest nam go coraz bardziej żal - w dzieciństwie też nie miał lekko. Zapłacił za pobyt, chciał zrobić przyjemność wszystkim przyjaciołom a nadal czuje, że nikt go nie lubi.

Piękne zdjęcia. Iza i Piotrek stojący w wodzie, poranek na plaży, płonąca łódka - to jedyne mocne punkty tego odcinka. Ładna okolica ale na odcinku nr 13 - nudziłam się podobnie jak Adam z Piotrem.

Serial jest świetny, cieszę się, że TVN zdecydował się nam pokazać historię do końca. Po wakacjach zacznie się wreszcie “dziać”. Trzymam kciuki.

A podsumowanie wszystkich nowości zrobię po ostatnim odcinku “Nowej”.

fot.ustausta.plejada.pl