Usta usta 6 – jazda bez trzymanki

W odcinku szóstym serialu (który nie ukrywam jest moim ulubionym w wiosennej ramówce) pojawi, a raczej objawi się nam Marina, która grała m.in. Amandę w 39 i pół. Marina jest śliczną dziewczyną i nie dziwota, że Adamowi na jej widok hmmm zmiękły kolana 😉
Adam irytuje mnie identycznie jak Julię – scena z wodą, jedzeniem w kinie, orzeszkami, zepsutym jogurtem i śpiewaniem starych przebojów z telewizorem – angielscy scenarzyści wiedzą co denerwuje kobiety (a nasi to ładnie przepisali).
Bardzo ładnie rozwiązany wątek Agi i Krzysztofa. Wizyta u terapeutki śmieszy, jednak punktem kulminacyjnym jest pierwsza randka pary – widać, że Krzysztof ma doskonałe poczucie humoru.

Ubawi Was opowieść Emilki, która przytula się do krasnoludka i wspomnienia Piotrka i Adama.

Oczywiście para Mecwaldowski – Wilczak jak zwykle wymiotła resztę. Poszukiwanie ekstazy, zażywanie „narkotyku” i moment tańca na dyskotece – genialne. Jeśli dodać do tego, że zamiast poszukiwanej używki chłopaki zjadły po tic-tac’u to możecie się domyśleć co się będzie działo.
Zachowanie Piotra po badaniu na komendzie przesada. (Wychodzi na to, że pan policjant to Marsellus z Pulp Fiction, który robi naszemu bohaterowi wiadomo z czego jesień średniowiecza 🙂

Bardzo dobry odcinek. Jeśli piąty trochę przyhamował, to szósty znowu podniósł poprzeczkę.
Już nie mogę doczekać się kolejnych.
Brawo!

[exp link=”http://www.plejada.pl/_mmv/1918269286,19,1.flv”]
fot.ustausta.plejada.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *