Każdy kto uwielbia momenty komediowe - w najnowszym odcinku znajdzie coś dla siebie. Przede wszystkim wielki bal charytatywny - uwielbiam Izę. Kreacje jej i Piotra przejdą do historii.
Pijana Iza i jej atak na szefową Krzysztofa, jej zawziętość, jego tłumaczenia - palce lizać. Koniec afery po raz kolejny udowadnia nam, że Krzysztof to mądry gość.
A co jest nie tak?
Ciąża Julii. Okazuje się, że podczas pobytu jej byłego męża nie tylko grali na gitarze i w Twistera. Reasumując kobieta jest w ciąży ale nie wie kto jest ojcem jej dziecka - Adam czy Jan.
Przy porodzie wyjaśni się (zdecyduje kolor bobasa), jednak teraz Julia postanawia odejść od Adama.
Ostatnie minuty mnie zawiodły - ale taki to już serial.
Moment oświadczyn - rewelacja.

Będzie coś jeszcze - czego się nie spodziewałam i szczerze mówiąc - boję się, że ten wątek będzie kontynuowany - namiętny pocałunek Izy i Adama.

Czekam na odcinek nr 8.
Oczywiście Julia musi wrócić.

fot.http://ustausta.plejada.pl/