Pierwsze wrażenie - Ile? 10,99zł za odcinek? Czy VOD zwariowało?
No tak, skończyła się era darmowych odcinków przedpremierowych. Czemu jednak nie możemy oglądać nowości za symboliczną złotówkę?
Ale to pytanie jest retoryczne i myślę, że TVN źle czyni.
Usta usta - ma być serialem słodko-gorzkim. I odcinek piąty właśnie uderzył w drugim kierunku. Przyzwyczailiśmy się do śmiechu - tym razem końcówka wzrusza. Nadal jest bardzo dobrze.
Nawiązania do Leona Wiśniewskiego i jego twórczości - panem Śliwińskim - rewelacja. Nie należę do osób, które zachwycają się “Samotnością w sieci”, więc kiedy Adam stwierdził, że widział tylko film i ma nadzieję, że książka jest lepsza - odruchowo parskam śmiechem.
Adam, który pisze książkę i jego fragmenty z “Ulissesa” rozbawią nie tylko Julię. Dodatkowy + za matkę chrzestną, którą gra Marta Chodorowska (Klaudia z Ranczo).
Odcinek jednak ma zupełnie inny charakter. Lepiej poznajemy Agnieszkę, która chce mieć romans z autorem i zostaje przez niego upokorzona. Iza, która nie może wytrzymać wizyty teściów (ze szczególnym uwzględnieniem teściowej) i konflikt na linii Piotr - ojciec sprawiają, że odcinek nie jest już sympatyczną komedią. Nie chce zdradzać zakończenia - ale gwarantuję, że mogą pojawić się łzy - i to nie śmiechu.

Czy był to dobry odcinek? - Tak.
Jednak zdecydowanie wolę poprzedni.

fot.http://ustausta.plejada.pl/