Uwikłani „Tomasz. Fatalny romans” – po premierze

Nie chcę być uznana za złośliwą, przesadnie wymagającą, czy wredną babę 😉
Ale mocno reklamowana nowość TVP1 „Uwikłani” przypomina mi NIESTETY „Ukrytą prawdę”.

Oczywiście serial jest lepiej zmontowany, dużo lepiej zagrany i napisany – to nie ulega żadnej wątpliwości.

– Upchanie akcji w konkretnych ramach czasowych ze zwrotem akcji i morałem na końcu odcinka;
– Bohater i jego wątpliwości – aktor nie mówi do kamery, ale słyszymy jego banalne dylematy;
– Brak plenerów, rozmachu, widoczna oszczędność w scenografii;
– Osoba, której nikt nie podejrzewa w finale okazuje się czarnym charakterem.

Widząc naprawdę dobre nazwiska w produkcji (już za tydzień Przemysław Sadowski) spodziewałam się czegoś dobrego. Może nie „Black mirror”, ale serialu, który zainteresuje, zapadnie w pamięć, być może zszokuje…

Niestety na dzień dzisiejszy nie mogę nic dobrego powiedzieć o „Uwikłanych”.

Nawet logo wydaje mi się znajome (to chyba z serialu „Nowa”?).

Za premierę, za rozczarowanie, banalne i przewidywalne zakończenie:
1,5 bobra.

3 odpowiedzi do “Uwikłani „Tomasz. Fatalny romans” – po premierze”

  1. „In Gefahr” na Sat1 (na którym się „Uwikłani” wzorują) leci codziennie o 18:00 właśnie w paśmie paradokumentów (specjalnie sprawdziłam), więc nie ma się co dziwić, że skojarzyło Ci się z „Ukrytą prawdą” 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *