Nie chcę być uznana za złośliwą, przesadnie wymagającą, czy wredną babę ;)
Ale mocno reklamowana nowość TVP1 “Uwikłani” przypomina mi NIESTETY “Ukrytą prawdę”.

Oczywiście serial jest lepiej zmontowany, dużo lepiej zagrany i napisany - to nie ulega żadnej wątpliwości.

- Upchanie akcji w konkretnych ramach czasowych ze zwrotem akcji i morałem na końcu odcinka;
- Bohater i jego wątpliwości - aktor nie mówi do kamery, ale słyszymy jego banalne dylematy;
- Brak plenerów, rozmachu, widoczna oszczędność w scenografii;
- Osoba, której nikt nie podejrzewa w finale okazuje się czarnym charakterem.

Widząc naprawdę dobre nazwiska w produkcji (już za tydzień Przemysław Sadowski) spodziewałam się czegoś dobrego. Może nie “Black mirror”, ale serialu, który zainteresuje, zapadnie w pamięć, być może zszokuje…

Niestety na dzień dzisiejszy nie mogę nic dobrego powiedzieć o “Uwikłanych”.

Nawet logo wydaje mi się znajome (to chyba z serialu “Nowa”?).

Za premierę, za rozczarowanie, banalne i przewidywalne zakończenie:
1,5 bobra.