W rytmie serca „Jest Pan zatrzymany” – po odcinku 4

Ten serial jest i owszem kolorowy, momentami nawet ciekawy, tylko jest tak przewidywalny, że AŻ oczy przecieram ze zdumienia 😉

Małoletni OCZYWIŚCIE jest owocem namiętnych, studenckich nocy Adama i Marysi.

Lekarz specjalista zostaje w Kazimierzu i będzie wydawał recepty w przychodni, zamiast rozwijać karierę.
Jest też trójkąt miłosny. Na razie policjantka bez oporów wskoczyła bohaterowi do łóżka, ale już niebawem będzie płakać, bowiem on i tak wybierze pielęgniarkę.

Była kochanka ojca w postaci Małgorzaty Foremniak – ciekawa postać. Już po pierwszym spotkaniu wiemy, że coś łączyło ją również z Michałem. Podejrzewam, że Olga złamała mu serce (ach te dosadne przemowy: Ona rozbiła Waszą rodzinę, to przez Nią musiałeś się z mamą i siostrą wyprowadzić. To zła kobieta jest – ogólnie rzecz ujmując 😉

Joanna Jarmołowicz bardzo naturalna.
Już po „Na noże” chwaliłam jej świeżość i błysk w oku – teraz tylko się powtarzam.

To, że jest wynajęta do urodzenia dziecka wiedziałam w zasadzie od pierwszej chwili – wystarczyło zerknąć na pokaźny brzuch i relacje obu Pań. Ale zastanowiło mnie jedno. Na miejscu „Wynajmującej”, po pierwszym kontakcie z osobą, która mnie nie trawi, jest pyskata i chamska, a dodatkowo chce obżerać się śmieciowym jedzeniem i popala papierosy – Podziękowałabym serdecznie. Serio.

Jest cały rynek dziewcząt, które za pieniądze świadczą podobne „usługi”. Kulturalnie, zdrowo, z szacunkiem i umową, która z pewnością doprowadzi sprawę do końca. Oczywiście nie chcę i nie będę oceniać takiej formy zarobkowania, ale nie mam zamiaru udawać, że nie istnieje.

Zirytował mnie fakt, że z osoby, która zachowuje się jak rozpieszczona gówniara i w zaawansowanej ciąży zupełnie nie dba o siebie (a przede wszystkim o dziecko) postanowiono zrobić męczennicę.

Nie zapominajmy też o bohaterskim porodzie w willi. No przecież nasz doktor musi się wykazać, karetka nie dojedzie, samochodów nie ma (poza kilkoma i radiowozem na podwórku 😉

Po czwartym odcinku nie mam już żadnych wymagań względem tej produkcji. To będzie szablon: sprawa medyczna, lub dwie na odcinek, kilka rozmów z mentorem, miłosne podchody i jakieś „zawirowanie” przy końcu odcinka.
Oglądam jednak dalej 🙂

Co do bobrów – to za głupotki odejmę, a za klimat świąteczny dodam 🙂
2,5 Proszę Państwa.

6 odpowiedzi do “W rytmie serca „Jest Pan zatrzymany” – po odcinku 4”

  1. Bo ten serial taki miał być z założenia – łatwy, lekki, przyjemny. Ma być kolorowy obrazek, dobry klimat i taki jest.
    A że gra niektórych aktorów aż boli, albo teksty pisane są łopatologicznie? To już chyba znak rozpoznawczy produkcji Pana Lampki. Ale nie mniej jednak dobrze sobie radzi w niedzielnym paśmie… Zobaczymy jak będzie dalej.

  2. Co do tekstów to nie wina Pana Lampki 🙂 On jest tylko i aż producentem. Wereśniak (Och Karol 2, Wkręceni, czy 7dem rzeczy) – to nazwisko opisałam już po premierze…

  3. No w tym skrócie dot. Lampki chodziło, mi o to, że właśnie Wereśniak praktycznie tylko (albo bardzo często) z Lampką pracuje 🙂 I jakby tak popatrzeć to jaki serial produkowany przez Lampkę miał dobrze rozpisane teksty…? Żaden, a tak jak piszesz wszystko jest bardzo schematyczne.

  4. Ok, zapomniałam że to też Jego produkcja. Ale te obyczajówki to raczej żadna nie robi szału dialogami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *