Ten serial jest i owszem kolorowy, momentami nawet ciekawy, tylko jest tak przewidywalny, że AŻ oczy przecieram ze zdumienia ;)

Małoletni OCZYWIŚCIE jest owocem namiętnych, studenckich nocy Adama i Marysi.

Lekarz specjalista zostaje w Kazimierzu i będzie wydawał recepty w przychodni, zamiast rozwijać karierę.
Jest też trójkąt miłosny. Na razie policjantka bez oporów wskoczyła bohaterowi do łóżka, ale już niebawem będzie płakać, bowiem on i tak wybierze pielęgniarkę.

Była kochanka ojca w postaci Małgorzaty Foremniak - ciekawa postać. Już po pierwszym spotkaniu wiemy, że coś łączyło ją również z Michałem. Podejrzewam, że Olga złamała mu serce (ach te dosadne przemowy: Ona rozbiła Waszą rodzinę, to przez Nią musiałeś się z mamą i siostrą wyprowadzić. To zła kobieta jest - ogólnie rzecz ujmując ;)

Joanna Jarmołowicz bardzo naturalna.
Już po “Na noże” chwaliłam jej świeżość i błysk w oku - teraz tylko się powtarzam.

To, że jest wynajęta do urodzenia dziecka wiedziałam w zasadzie od pierwszej chwili - wystarczyło zerknąć na pokaźny brzuch i relacje obu Pań. Ale zastanowiło mnie jedno. Na miejscu “Wynajmującej”, po pierwszym kontakcie z osobą, która mnie nie trawi, jest pyskata i chamska, a dodatkowo chce obżerać się śmieciowym jedzeniem i popala papierosy - Podziękowałabym serdecznie. Serio.

Jest cały rynek dziewcząt, które za pieniądze świadczą podobne “usługi”. Kulturalnie, zdrowo, z szacunkiem i umową, która z pewnością doprowadzi sprawę do końca. Oczywiście nie chcę i nie będę oceniać takiej formy zarobkowania, ale nie mam zamiaru udawać, że nie istnieje.

Zirytował mnie fakt, że z osoby, która zachowuje się jak rozpieszczona gówniara i w zaawansowanej ciąży zupełnie nie dba o siebie (a przede wszystkim o dziecko) postanowiono zrobić męczennicę.

Nie zapominajmy też o bohaterskim porodzie w willi. No przecież nasz doktor musi się wykazać, karetka nie dojedzie, samochodów nie ma (poza kilkoma i radiowozem na podwórku ;)

Po czwartym odcinku nie mam już żadnych wymagań względem tej produkcji. To będzie szablon: sprawa medyczna, lub dwie na odcinek, kilka rozmów z mentorem, miłosne podchody i jakieś “zawirowanie” przy końcu odcinka.
Oglądam jednak dalej :)

Co do bobrów - to za głupotki odejmę, a za klimat świąteczny dodam :)
2,5 Proszę Państwa.