„W Sam Raz” – po odcinku 3×03

Tego typu odcinki należą do moich ulubionych.

Kancelaria ma dwoje klientów. Dębski broni nauczycielkę oskarżoną o molestowanie seksualne swojego ucznia, a Agata przyjmuje sprawę niewywiązania się z umowy firmy zakładającej klimatyzację.

Na początku ojciec wielodzietnej rodziny, socjolog z wykształcenia i właściciel firmy budowlanej wzbudził we mnie bardzo pozytywne uczucia.

Trochę gapowaty typ, który nie odnajduje się w roli biznesmena i szefa, za to opiekuje się gromadką dzieci podczas pobytu żony w szpitalu. Moment, w którym dowiedział się, że po raz kolejny został ojcem i pokazywanie Agacie zdjęć niemowlaka sprawia, że widzimy ile ma na głowie i w zasadzie nikt nie dziwi się, że zapomniał dopilnować terminu realizacji zamówienia.
Pamiętajmy jeszcze o kłopotach zdrowotnych i przebytym przed laty zawale.

A tu taka niespodzianka! Okazuje się, że nie jest niewinnym „cielątkiem” z bałaganem w życiu, tylko manipulantem, który z premedytacją włamał się do budynku i zepsuł windę – nota bene świetna mina Agaty, która widziała nagranie z monitoringu.
Grzegorz Małecki zagrał średnio, zdecydowanie widywaliśmy już lepsze kreacje aktorskie.

Świetne, ostatnie minuty i pojawienie się Jana Frycza w roli jego kolejnego adwokata, który pozywa Agatę za umyślne przegranie sprawy. Niezły nam „Prawo Agaty” zgotowało cliffhanger – rodem z amerykańskich seriali.
Kto podobnie jak ja nie może się doczekać kolejnego odcinka i zarzutów, które zostaną postawione Kancelarii? 😉
Bardzo dobry pomysł scenarzystów.

Sprawa Dębskiego, chociaż wygrana była tradycyjną zagrywką – na początku klientka nie przyznaje się do winy, podczas sprawy sądowej okazuje się, że kobieta nie powiedziała całej prawdy – Marek znajduje nowe dowody – i szczęśliwy koniec.
Urszula Grabowska jako nauczycielka fizyki również bez fajerwerków. Aktorka w tym sezonie pojawia się znacznie częściej na ekranach naszych telewizorów, chociaż uważam, że jak na razie najlepiej wypada w serialu „Na krawędzi”.

Dorota genialnym podstępem załatwia sobie pozwolenie na powrót do pracy. Uśmiałam się kiedy jej dzieci „musiały” jeść ciasto z gruszką, a sprzątanie podczas oglądania meczu przez męża wywołało u mojego prywatnego mężczyzny komentarz: „Jakie to wkurzające!” Na co odparłam – „Masz rację też mnie wkurza kiedy kobieta sprząta, a facet siedzi i ogląda meczyk” 😉
Znalazłam przy okazji kolejną wpadkę – Wojtek nie może spać, Dorota w piżamie pisze e-mail do szkoły i ma pełny makijaż. Gdyby to chodziło tylko o puder pewnie nawet nie zwróciłabym uwagi. Ale mocno pomalowane oczy i wytuszowane rzęsy przed pójściem spać? 😉

W końcu troszkę polskojęzycznej muzyki! Tym razem Czesław Mozil 🙂

Piotr Grabowski jako oponent Agaty – świetny wątek. Dobrze, że mecenas Przybysz trafił się taki błyskotliwy przeciwnik. Liczę na więcej scen z jego udziałem.

Zero Bartka i Marii ale tym razem nie byli w ogóle potrzebni. Relacja Agaty i Marka, docinki, komentarze, rozmowy o samochodzie urokliwe. Szkoda, że nadal pozostają tylko przyjaciółmi.

Bardzo dobry odcinek i zaskakujący finał.
4 mocne bobry.

8 odpowiedzi do “„W Sam Raz” – po odcinku 3×03”

  1. Zgadzam się w 100%. 🙂
    Najbardziej cieszą mnie dialogi w tym serialu. W tym odcinku były wprost fantastyczne. Inteligentne, naturalne nie naciągane w żaden sposób, ale jakże zabawne. Brakuje tego w innych produkcjach.
    Relacja Agaty i Marka… Nie mogę się nadziwić grze Agnieszki i Leszka. Ukłony, jeszcze raz ukłony do samej ziemi. Zero ściemy w kreowaniu swoich postaci. Wierzę, w każde ich słowo, w każdy ich gest. Są cudowni. A scena w kancelarii bije wszystko <3 Już Agata chowa głowę, przerywa ‚grę’, a gdy Marek tylko wychodzi wznawia ją w genialny sposób. Potem śmiech obojga, skupiony wzrok na sobie i znowu przerwanie zabawy. i motyw z drzwiami – niby setki razy używany, ale ten 101 zdecydowanie najlepszy 😀 Widać jak iskrzy, te pożądanie się wzmaga i tylko czekać kiedy w końcu nastąpi moment kulminacyjny. 😀 Motyw z nowym autem – betoniarką dla Agaty 😀 no i scena w sądzie przy obiadku – Agata jak gdyby nigdy nic pije Marka kawę i skubie bułeczkę! Cudowne.
    Gawronowie – Wojtek rozwala system. Teksty są genialne. W ogóle była pozytywnie zaskoczona, że było tej rodzinki ”aż tyle” w odcinku. Co za tym idzie brak Bartka, ale jakoś nie odczułam jego nieobecności szczerze powiedziawszy 😀 Motyw z poduszką na twarzy Zuzi – byłam w szoku 😛 wybity ząb Filipa, ta córeczka klienta jaka bezpośrednia. w ogóle dzieciaki wszystkie fajnie grały, przyjemnie się je oglądało.
    Grabowski jakoś mi się nie podobał, za sztywny taki. Ale tekst Agaty w celu spławienia go ‚jak będę się rozwodzić to wiem do kogo dzwonić’ był mega. W inteligentny sposób się go pozbyła. Malutkie kłamstewko że jest już zajęta, ale co tam.
    No i końcówka – mocna. Cudowne chwile Agaty i Marka przerywa Bitner – no to dotychczasowe kłopoty finansowe były niczym w porównaniu z tym… I kłótnia Agaty i Marka gotowa. 😀 Ale to nie ujmuje bohaterom, bo niezależnie czy się kłócą czy godzą, jest na co patrzeć.
    Odcinek na 6 z gwiazdką 😀

  2. ciekawe czego zabrakło do 5 bobrów 🙂 Jak dla mnie odcinek idealny i zgadzam się się z komenatrzami BYLE do wtorku 😀 rewelka

  3. Grabowska wyglądała w tym odcinku jak nauczycielka wybierająca się na emeryturę… Jestem w szoku. Baaardzo niekorzystna stylizacja.

  4. A mi się Małecki bardzo podobał.Okońska mogła wpaść na jedną góra dwie sceny,Bartek również.Dlatego daję 8/10 czyli 4 bobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *