Tego typu odcinki należą do moich ulubionych.

Kancelaria ma dwoje klientów. Dębski broni nauczycielkę oskarżoną o molestowanie seksualne swojego ucznia, a Agata przyjmuje sprawę niewywiązania się z umowy firmy zakładającej klimatyzację.

Na początku ojciec wielodzietnej rodziny, socjolog z wykształcenia i właściciel firmy budowlanej wzbudził we mnie bardzo pozytywne uczucia.

Trochę gapowaty typ, który nie odnajduje się w roli biznesmena i szefa, za to opiekuje się gromadką dzieci podczas pobytu żony w szpitalu. Moment, w którym dowiedział się, że po raz kolejny został ojcem i pokazywanie Agacie zdjęć niemowlaka sprawia, że widzimy ile ma na głowie i w zasadzie nikt nie dziwi się, że zapomniał dopilnować terminu realizacji zamówienia.
Pamiętajmy jeszcze o kłopotach zdrowotnych i przebytym przed laty zawale.

A tu taka niespodzianka! Okazuje się, że nie jest niewinnym “cielątkiem” z bałaganem w życiu, tylko manipulantem, który z premedytacją włamał się do budynku i zepsuł windę - nota bene świetna mina Agaty, która widziała nagranie z monitoringu.
Grzegorz Małecki zagrał średnio, zdecydowanie widywaliśmy już lepsze kreacje aktorskie.

Świetne, ostatnie minuty i pojawienie się Jana Frycza w roli jego kolejnego adwokata, który pozywa Agatę za umyślne przegranie sprawy. Niezły nam “Prawo Agaty” zgotowało cliffhanger - rodem z amerykańskich seriali.
Kto podobnie jak ja nie może się doczekać kolejnego odcinka i zarzutów, które zostaną postawione Kancelarii? ;)
Bardzo dobry pomysł scenarzystów.

Sprawa Dębskiego, chociaż wygrana była tradycyjną zagrywką - na początku klientka nie przyznaje się do winy, podczas sprawy sądowej okazuje się, że kobieta nie powiedziała całej prawdy - Marek znajduje nowe dowody - i szczęśliwy koniec.
Urszula Grabowska jako nauczycielka fizyki również bez fajerwerków. Aktorka w tym sezonie pojawia się znacznie częściej na ekranach naszych telewizorów, chociaż uważam, że jak na razie najlepiej wypada w serialu “Na krawędzi”.

Dorota genialnym podstępem załatwia sobie pozwolenie na powrót do pracy. Uśmiałam się kiedy jej dzieci “musiały” jeść ciasto z gruszką, a sprzątanie podczas oglądania meczu przez męża wywołało u mojego prywatnego mężczyzny komentarz: “Jakie to wkurzające!” Na co odparłam - “Masz rację też mnie wkurza kiedy kobieta sprząta, a facet siedzi i ogląda meczyk” ;)
Znalazłam przy okazji kolejną wpadkę - Wojtek nie może spać, Dorota w piżamie pisze e-mail do szkoły i ma pełny makijaż. Gdyby to chodziło tylko o puder pewnie nawet nie zwróciłabym uwagi. Ale mocno pomalowane oczy i wytuszowane rzęsy przed pójściem spać? ;)

W końcu troszkę polskojęzycznej muzyki! Tym razem Czesław Mozil :)

Piotr Grabowski jako oponent Agaty - świetny wątek. Dobrze, że mecenas Przybysz trafił się taki błyskotliwy przeciwnik. Liczę na więcej scen z jego udziałem.

Zero Bartka i Marii ale tym razem nie byli w ogóle potrzebni. Relacja Agaty i Marka, docinki, komentarze, rozmowy o samochodzie urokliwe. Szkoda, że nadal pozostają tylko przyjaciółmi.

Bardzo dobry odcinek i zaskakujący finał.
4 mocne bobry.