Wataha 2 – kilka słów po dwóch odcinkach

Odrobinę zaspałam, a odrobinę odczekałam – podobnie jak twórcy serialu, którzy przez lata zwlekali z informacją o kontynuacji 😉
Decyzja była niezrozumiała, tym bardziej, że Wataha pobiła wszelkie rekordy oglądalności, a HBO miało swój pierwszy polski Hit.

Bohaterów spotykamy cztery lata później.

Wiktor niesłusznie oskarżony o morderstwo ukrywa się w lasach i stylizuje się na Szeptuna.
Grzywa żyje, ale znikła lekarka, a zarazem przyjaciółka z dzieciństwa.
I to na jej poszukiwaniach z pewnością oprze się scenariusz ośmiu odcinków.

W tle morderstwo kilkudziesięciu uchodźców, krwisty romans Pani Prokurator (Jak to dobrze widzieć Pana Damięckiego!) i rozpoczynające się uczucie do kobiety z dzieckiem w leśnej, nieogrzewanej chatce.

Wizualnie – arcydziełko.
Klimat, śnieg, doświetlenie, kadry. Wszystko zasługuje na podniesienie oceny, bo dawno już takiej perełki nie było. Widać też ciekawe rozwiązania z różnymi ujęciami – łącznie z dronami, czy funkcją „slow motion”.
Nawet wilki w świetle maleńkiej lampki były perfekcyjnie sfilmowane.
Pani Kasia Adamik wykonuje kawał dobrej roboty, więc nie ma się co czepiać 😉
Scenariusz ocenię dopiero w okolicach finału, bowiem niejednokrotnie zdarzało się tak, że chwaliłam, a później akcja dziwnie umykała na boki, lub gasła bez wyraźnej przyczyny.

Na razie powrót zanosi się na Hit jesieni.
Byleby tego nie „przegadać” (rozmowy o dziecku w tartaku – chociażby).

Na dobry początek 4 bobry.

11 odpowiedzi do “Wataha 2 – kilka słów po dwóch odcinkach”

  1. Tak odcinki świetne i widać że dużo pracy włożyli żeby zrobić dobrą kontynuację. Może to i dobrze że tyle czekaliśmy na kontynuację serialu, bo teraz jest efekt, myślę że gdyby zrobili to od razu to mogłoby to się okazać klapą.
    Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że Krzysztof Halman (postać grana przez pana Damięckiego) ma coś wspólnego z tymi uchodźcami, i porwaniem Marty, a także sfingowaną śmiercią Grzywy.
    Mam możliwość obejrzenie odcinka 3 i cały czas walczę ze sobą żeby zaczekać ten tydzień. Trzymajcie kciuki żebym nie uległa 🙂
    P.S a w pierwszej serii to Marta nie miała innego zawodu niż teraz? Chociaż tam chyba nie było wspomniane czym się zajmuje, ale sama już nie wiem. Może ktoś pamięta?

  2. Jestem dopiero po pierwszym odcinku i jak dla mnie na minus dźwięk… już nie pamiętam czy w pierwszej części też to było, zapewne tak, denerwuje mnie gdy muszę się wsłuchiwać żeby wszystko zrozumieć a i tak czasem coś mi umknie..

    Nie rozumiem dlaczego polscy filmowcy mają odwieczny problem z tym dźwiękiem, czy to w filmach czy serialach.. w Służbach specjalnych było to samo.

  3. betylii a gdzie oglądałaś bo ja w TV na HBO i nie miałam problemów z dźwiękiem i zrozumieniem. (no poza Leszkiem Lichotą bo on czasami lubi sobie pomruczeć pod nosem i wtedy trzeba się wsłuchiwać)

  4. Gdzie mogę obejrzeć Watahę? HBO nie posiadam a na HBO GO jest ta sama zasada co z kablówką :/ Sama posiadam jedynie naziemną telewizję :/

  5. alltube, można ściągnąć, ja jeszcze nie oglądałam, czekają, na rzazie nie mam aż tyle czasu 🙂

  6. Kasia ja też oglądałam na HBO w TV, głównie chodzi mi właśnie o kwestie Lichoty, oczywiście nie wszystkie dialogi są niezrozumiałe ale ze 2 razy pytałam:”co on powiedział? Ty zrozumiałeś?”. Fakt nie oglądam zbyt głośno bo dzieciaki śpią, ale bez przesady.. na innych produkcjach (szczególnie nie polskich) nie ma tego problemu.

  7. Tak, u Leszka Lichoty to jest tragedia z dykcją i wyraźnym mówieniem. Mimo całej sympatii do aktora to on tak czasami mruczy, że nawet na słuchawkach trudno zrozumieć. Tylko w sumie nie wiem czy to wina dzwięku czy raczej samego aktora

  8. Ale w Prawie Agaty nie było z tym problemu. Przynajmniej ja sobie nie przypominam. A oglądałaś może serial Paradoks z Lindą? tam też przydałyby się momentami napisy..

  9. W Prawie Agaty Leszek też potrafił mamrotać i trzeba było się wsłuchiwać, tylko że tu mieli bardzo dużo scen w pomieszczeniach gdzie pewne dźwięki można było wyeliminować (wiatr, deszcz, samochody itd.). W Watasze większość jest kręcona na świeżym powietrzu więc dochodzą takie naturalne szumy, co też powoduje „rozłażenie” się dźwięku a co za tym idzie gorszy odbiór. Paradoksu nie oglądałam.

  10. Leszek Lichota miał trójkę z techniki mowy , a wstawił mu ją Jerzy Zelnik , czasem miałem z tym problem w „Prawie Agaty ” , ale głosu tego pana słucha się cudownie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *