Serial pojawi się na razie jedynie online.
Jest więc dostępny dla każdego, w każdym momencie - sami możecie ocenić.

Wiecie, że uwielbiam Panią Kuleszę i bez wahania, w ciemno daję 5 bobrów za jej nazwisko w kolejnej produkcji.
Jak więc wypadła w Terapii internetowej? Szanując tych, którzy jeszcze nie mieli możliwości zobaczenia “Web Therapy” kilka słów poniżej.

Pani Agato!

Czytała Pani scenariusz i jednak postanowiła skusić się na coś tak złego?
Serial internetowy w player.pl iskrzy się od gwiazd. A ja aż się wzdrygam przed włączeniem po raz kolejny “Play”.

To było straszne. Jeśli szukacie drewnianych bohaterów serdecznie zapraszam. Dialogi bolą człowieka!
Nie wiem czy to miało być śmieszne, czy pouczające, czy… W zasadzie nie wiem co napisać.

Agata Kulesza jest żoną bogatego prawnika, która stara się prowadzić kilkuminutowe terapie dla potrzebujących.
Jej klienci to znajomi z poprzedniej firmy i mąż.

W premierze był więc szacowny małżonek vel “Krzysztof”, były amator i “bestfriendówa” z recepcji.
Do momentu pojawienia się Moniki liczyłam na cud.
Nic takiego jednak się nie wydarzyło.

Pani Kulesza wygląda przepięknie i za to dam bobra.
Reszta niechaj zniknie i udaje, że to nigdy nie miało miejsca…
Serio pytam: Po co to komu było?
Oczywiście nie zapłacę za kolejne odcinki. Mało tego - mimo wielu nazwisk aktorskich obawiam się, że już nie stracę 20 minut z tą produkcją.

O czym tu pisać. Może to kogoś rozbawi, może wzruszy.
Ja odpadam.
Web Therapy to źle napisany serial, z bardzo złymi tekstami i wymuszoną grą aktorską.
Osobiście jestem zażenowana.

A miało być tak pięknie…

1 bóbr.