Kolejna stacja telewizyjna - tym razem TVP2 postanowiła wypuścić dwa przedpremierowe odcinki zupełnie legalnie i zupełnie za darmo. Tak trzymać.
Wojciech Mecwaldowski swój talent komediowy udowodnił wcześniej - w Tancerzach i w Usta usta (nie mówiąc o rolach filmowych). Tym razem pokazuje widzom, że jest lokomotywą, która śmiało pociągnie za sobą resztę. Obsadzenie go w głównej roli to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.

Niestety aktor wygląda na zabiedzonego. Wyraźnie zmizerniał, mam nadzieję, że nie pójdzie w ślady Krzysztofa Ibisza i ponownie będzie pucołowatym brodaczem.

Ogólnie mogłabym pisać peany na jego cześć, bo staje się jednym z najlepszych polskich aktorów ale mam nadzieję, że zrobicie to w komentarzach ;)
Przyznam szczerze, że bardziej mi się spodobał w pierwszym odcinku jako cyniczny i do cna zepsuty gej - Marcin Wilk. Zobaczymy czy da radę jako jego dubler.

Kilka wątków przeciętnych - Agata Rusek (Magdalena Łaska) zupełnie mdła i bezbarwna (moja opinia opiera się na razie na dwóch odcinkach) + przegadane sceny w konkurencyjnej stacji.

Świetny Waldemar Błaszczyk w roli syna właściciela stacji i geja. Mam nadzieję, że zostanie jeszcze trochę “podkolorowany”. Maja Hirsch na razie mnie zawiodła, ale wygląda znakomicie.

Serial w kategorii codzienny porównując do innych na “zagranicznych” licencjach jest bardzo udaną produkcją. Oglądając wątki nie bolą zęby, aktorzy nie męczą, a kilku mam nadzieję pochwalić - co zrobię po większej ilości odcinków. Mam tylko jedno zastrzeżenie. Na razie jest (nie wiem czy dobrze to uchwycę słowem) mrocznie. Chodzi o oświetlenie i pracę kamery. Brakuje mi kolorów, co z pewnością w smutnych, jesiennych miesiącach jeszcze bardziej da się we znaki.

Ciężko napisać recenzję po dwóch kilkunastominutowych epizodach. Ale te kilkanaście minut wystarczyło abym ponownie chciała włączyć TV o 18:50 śledząc kolejne losy bohaterów. Teraz czekam na rozwój wypadków w homoseksualnej alkowie ;)

PS.Tym razem oba odcinki oglądałam w towarzystwie młodszego przyjaciela, który bardzo często wybuchał śmiechem. To chyba dobrze rokuje :)

Bobry.
Po dwóch odcinkach 3.