W pierwszych słowach napisze, że jestem zła, że nikt mi nie napisał, że serial można za darmo oglądać w player.pl ;)
Żartuję oczywiście.
Jednak dopiero po dwóch epizodach przy absurdalnej okazji natrafiłam na nowość z USA, która jest w sposób jak najbardziej legalny (i z lektorem) dostępna w Polsce.

Zacznijmy od tego, że Wicked City ma jedną, główną zaletę: Ed Westwick.
Aktor, dzięki któremu (a raczej przez którego) dobrnęłam do końca Plotkary został obsadzony “po warunkach”. Nie uważacie, że licealny przystojniaczek zawsze miał w oczach coś drapieżnego?
(Być może słówko “drapieżny” to za słabe określenie, ale nie chcę używać wulgaryzmów ;)

Kent to psychopatyczny morderca, który jest nekrofilem. Jeśli Wam mało to dopowiem, że zabija ofiary w momencie seksu oralnego, a później obcina dziewczynom głowy i rozrzuca je po mieście bawiąc się z policją w kotka i myszkę.
Wszystko zmienia się w momencie poznania Betty - kobieta również miała być zamordowana, jednak okazało się, że ma dzieciaki i serce zabójcy mocniej zabiło.
Betty też nie jest święta, jednak nie chcę Wam psuć przyjemności oglądania odcinków. Podejrzewam, że niebawem trup będzie słał się gęsto/gęściej ;)

Dodatkowo mamy policjanta, który tropi psychola i ma problemy rodzinne z nastoletnią córką w roli głównej. Jest też reporterka, która z celu stała się kimś w rodzaju przekaźnika informacji. Jest też polski akcent - Karolina Wydra!

Oglądało się całkiem nieźle. Oczywiście to nie jest serial wysokich lotów, z wielkimi kreacjami aktorskimi i bajecznym klimatem. Ale to całkiem przyzwoita rozrywka na sobotnie wieczory.
Za Eda i jego spojrzenie ;) 3 bobry.
Raz za czas może wyjść ze mnie nastolatka ;)