„Wielki, mały człowiek” – po odcinku 5×12

O krok przed finałem.
Dzisiaj fani „Prawa Agaty” dostali świetną wiadomość – zamówienie kolejnego sezonu.
A co wydarzyło się w prapremierze?

Moim zdaniem to najsłabszy odcinek tego sezonu. Wynudziłam się okrutnie i nie wiem co napisać.

Pozew zbiorowy ciągnie się już od kilku tygodni, dzisiaj widzieliśmy sądową batalię. Podpalenie fabryki, umowy z ubezpieczalnią, nowi świadkowie i dowody.
Oczywiście wśród byłych pracowników znajduje się „kret”, który donosi o każdym kroku przełożonemu. A za wszystkim stoi Hubert. Posunął się nawet do szantażu, a porwanie i pobicie upozorował.
Dobrze, że Agata przestała mu ufać.

W wątku Doroty i Wojtka nuda.
Aniela i Bartek przeglądali faktury i szukali dowodów przeciwko nieuczciwemu pracodawcy. Oczywiście szybko znaleźli przekręt i pomogli koleżankom z Kancelarii.

Sprawa w toku.

Jak dobrze, że na końcu odcinka pojawił się Dębski – nie ukrywam, że bardzo mi go brakowało. Chce pomóc doprowadzić sprawę do końca. Być może wpływ na jego decyzję miała wizyta Andrzeja?

Jak pisałam wcześniej ja już pogubiłam się w nazwiskach ofiar, pracowników, właścicieli, ludzi z ubezpieczalni itp. Intryga rozciągnięta na cały sezon – a w ogóle nie cieszę się, że już niebawem zobaczymy jej zakończenie. Może inaczej – cieszyłabym się, gdyby dzisiaj zakończono sprawę podpalenia fabryki i morderstwa, a za tydzień Kancelaria zajęłaby się bardziej wątkami prywatnymi.

Nie pochwalę niczego. Żaden występ gościnny mnie nie ujął (Nawet Pan Sapryk w roli mecenasa).
Chyba po raz pierwszy tak ziewałam oglądając Prawo Agaty 😉

1,5 bobra.

17 odpowiedzi do “„Wielki, mały człowiek” – po odcinku 5×12”

  1. Adminko – a może zmęczona byłaś (chodzi mi o to ziewanie :)). Nie jest tak tragicznie jak piszesz. Wolę się wtrącić, bo nie daj Boże scenarzyści zasugerują się Twoją opinią a dobrze, żeby wiedzieli, że są tacy, którym się sezon podoba. Ja nie narzekam – uważam, że to jeden z niewielu (może jeszcze dwa umiałabym takie wymienić) polskich seriali w ogóle, nie tylko bieżących który trzyma dobry poziom przy kolejnym sezonie. Cała reszta po jednym udanym zalicza potworne doły 🙂 Drodzy scenarzyści – ja kupuję Wasze rozwiązania i ciągle oglądam „Prawo Agaty” z przyjemnością i bez nudy 🙂

  2. Wszystko się gmatwa, ale tym jest ciekawiej. Marek przychodzi do kancelarii z nowymi dowodami. Na pewno miał na to wpływ ojciec Agaty ( Marek powie czy nie powie,że ojciec był).
    Ciekawe czy Tuliński ma kogoś na boku, czy będzie chodzić o Dorotę.
    W przyszłym tygodniu premiera finału, dowiemy się czy wszystko w końcu się wyjaśni czy zagmatwa. Myślę, że jak ma byc kolejny sezon to coś tam się pewnie nie wyjaśni.

    O co jestem zła do scenarzystów to o marginalizację wątku Bartka, liczyłam,że ten wątek będzie w serialu a tak właściwie to nic nie wiadomo cz Bartek wychowa czy nie to dziecko, czy będą z Justyną czy nie. Nie sądzę by w finale coś w tej kwestii uległo radykalnej zmianie.
    .

  3. Według mnie odcinek był dobry, akcja nabiera tempa, robi się ciekawie.Wiele ważnych momentów miał ten odcinek.

  4. Według mnie i zdaniem wielu innych osób, które komentują na tvn player, odcinek był najlepszym od początku sezonu. Scenarzyści wiedzą, jak odpowiednio zbudować napięcie, jak poprowadzić wątek kryminalny, który ani nie jest przewidywalny, ani tym bardziej nudny i jak zagmatwać sprawę tuż przed finałem, żeby przyciągnąć uwagę widzów. Co do „ciągnącej się sprawy z fabryką” – ja nie mam żadnego problemu z przypisaniem nazwisk do osób, a na zrozumienie podnoszonych podczas procesu kwestii, też nie narzekam. Może wystarczy wykazać odrobinę dobrej woli, a nie podchodzić do odcinka z założeniem, że będzie nudny, bo poprzednie też rzekomo były słabe. Jedyne, co mi się nie podoba, to bezsensowna zdrada Doroty – tutaj scenarzyści mają dużego minusa. Pozdrawiam

  5. Zgadzam sie z M. Troche dobrej woli i watek moze niezle wciagnac widza, na prawde swietnie to wszystko wymyslili i podziwiam opanowanie Agaty w tej sytuacji. Serial wciaga, najlepszy sezon PA !!! Nie zgadzam sie z bobrowym werdyktem 🙁

  6. Adminko, długo się zastanawiałam, ale po tym co tu napisałaś nie mam złudzeń. Przestań aż tak krytykować! Wszędzie ostatnio widzisz słabe odcinki, nie czepiam się już Samą Słodycz, bo widać po prostu, że tego serialu nie lubisz. Chociaż też mnie tu dziwi, bo powinno być to trochę bardziej obiektywne. Chyba po prostu przestane czytać Twoje wpisy, bo się tylko denerwuje.
    Zgadzam się z innymi wypowiedziami, odcinek dobry! Bardzo fajnie, że sprawa się nie skończyła w przedostatnim odcinku, bo to by nie było Prawo Agaty. Tam sprawy prywatne zawsze były tymi dodatkowymi.

  7. Oczywiście, że był słabszy. Nic nie dzieje sie u Bartka, wątek Doroty nijaki, a kilka sekund z MarGatą mnie nie satysfakcjonuje. Scenarzyści pomachali nam marchewką na początku sezonu tylko po to azby później ich rozdzielić i wszystko zepsuć. Mnie też się odcinek średnio podobał i nie rozumiem jak można twierdzić, że był najlepszy w tym sezonie.

  8. Od kilku tygodni kompletnie nie rozumiem opinii adminki tej strony na temat tego serialu. Bobry wahają się w granicach 1,5-2,5 bobrów- no bez przesady! To jest naprawę najlepszy i najbardziej trzymający w napięciu sezon z historii tego serialu. Wydaje Mi się że adminka od razu z góry jest uprzedzona na temat tego serialu i stąd te straszne opinie. Żal Mi tylko faktu że może to ktoś czytać z ekipy tego serialu i pomyśleć sobie że faktycznie ten serial zszedł już na psy. A zdecydowanie tak nie jest

  9. Natalia, czemu zawsze kiedy pojawi się negatywna opinia, to mówi się o uprzedzeniach? Każdy ma prawo do własnej opinii, i jeśli w.g. Ciebie jest to najlepszy serial na rynku, to super, ale pozwól innym mieć odmienne zdanie. Raz odcinek jest lepszy, a raz gorszy. Jeśli ktoś nie może znieść, że komuś jakiś odcinek się nie podoba, niech po prostu nie czyta recenzji.
    Ja też bardzo lubię Prawo Agaty, ale prawdą jest, że wątek jest zbyt pogmatwany i nie mówi mi nic większość nazwisk, które się przewija w związku z główną sprawą.
    A co do odcinka, nie był najgorszy, ale pojawiały się o wiele, wiele lepsze. Ja osobiście nadal tęsknię za atmosferą pierwszego sezonu.

  10. Nie nowość, że się nie zgadzam z adminką, ale na litość Boską! Mam wrażenie, że jesteś strasznie do PA uprzedzona. Po co oglądać serial, którego się nie lubi? Którego się nie rozumie! Jakoś ludzie ( w tym ja) są w stanie ogarnąć i nazwiska i całą sprawę z fabryką. I nic nikogo nie nudzi. Ale jak się ocenia odcinek pod względem ilości Margaty i samego Marka…. Nie mam słów.

  11. Zastanawiałam się czy w ogóle zabierać głos w dyskusji, bo przecież swojego zdania nie zmienię, opinii nie poprawię, a tym bardziej bobrów nie dodam 🙂
    Ale jak już dowiedziałam się, że jestem „uprzedzona” co do Prawa Agaty i oceniam tylko pod względem scen z Agatą i Markiem to muszę napisać dwa słowa.
    1. Natalia – w tym sezonie nie pojawiają się tylko bobry 1,5 – 2. Aż z ciekawości zerknęłam na swoje recenzje a tam non stop pojawia się 3 lub 3,5. Owszem ostatnie dwa odcinki oceniłam słabo, bo tak też mi się podobały.
    2. Podałam linka do odcinka, w tym sezonie, któremu przyznałam 5 bobrów i który naprawdę wysoko podniósł poprzeczkę – mało kto się do niego odniósł.
    3. Prawo Agaty lubię i uważam, że to najlepszy serial, który obecnie emituje TVN. Oceniam uczciwie i rzetelnie – tak jak czuję. Jak są ciekawe sprawy, świetne występy gościnne i dobrze prowadzona strona „prywatna” bohaterów to naprawdę się cieszę 🙂
    Jestem obiektywna. Serio. Jaki problem, gdybym po każdym epizodzie oceniała odcinki na 5 bobrów, miała same przychylne komentarze i mnóstwo fanów? Marzenie każdego admina 😉
    To jest łatwe do wykonania. Mogę kopiować i wklejać (wasze komentarze), odrobinę je zmodyfikować i rozpływać się w zachwytach. Ale po co?
    Piszę zawsze jak czuję, jak się nudzę to się nudzę 🙂 A zmęczona bywam często – Sylwia 🙂 Nawet jak piszę recenzje na 5 bobrów 😉
    5. Dlaczego nigdy nikt mi nie zarzuca niechęci, uprzedzeń itp. w przypadku recenzowania innych seriali – np. Lekarzy czy To nie koniec świata? Zawsze jest problem z Prawem Agaty – bo wiem, że jak napiszę coś niepochlebnego to w komentarzach wytkniecie mi cuda „niewidy” 🙂
    Uwielbiam polemikę. Uwielbiam jak macie inne zdanie niż ja – pisałam to często i po raz kolejny zapraszam do napisania swojej recenzji, która będzie zupełnie przeciwstawna do mojej.
    Serio czekam nadal, aż ktoś się pokusi i napisze dlaczego akurat TEN odcinek uważa za najlepszy w sezonie – bo ja jak widzicie nie przepadam za sprawą podpalenia, Huberta i ubezpieczalni. Podobnie miałam z mafią, ale to już historia.
    6. Co do „Samej słodyczy” – to tak – jestem uprzedzona i nie ukrywam tego, niemniej po 10 odcinkach chciałabym w końcu zobaczyć o co chodziło scenarzyście 🙂
    Ale polskie seriale chwalę – popatrzcie na ostatnie recenzje np. Przyjaciółek.

    A dla tych, którym nie chciało się czytać przydługiego tekstu:
    Lubię Prawo Agaty, jednak jeśli odcinek finałowy mnie znudzi lub będę zawiedziona – to i tak dam 1 bobra. Koniec i kropka 🙂

  12. Nie lubie gdy ktoś robi ze mnie umysłowego inwalide dlatego tak bardzo cenie ten serial, gdyż stroni od tego typu działań. Czytam recenzje regularnie – czasem się zgadzam czasem nie. Na szczęście one nie mają wpływu na oglądalność czy też losy serialu. Każdy może napisać parę słów. Ale żeby zgłębić się w parę istotnych spraw poprzez analizę postaci, zachowań i czynów – z tym już jest problem. Te recenzje dla mnie są tylko i wyłącznie streszczeniami odcinka. Nic poza tym. I nad tym ubolewam. Każdy lubi co innego, ale wychodzę z założenia, że lepiej dać pokręconą sprawę podpalenia fabryki niż kolejne romanse, niechciane ciążę czy wypadki. To było wszędzie. Nikomu krzywda się nie stanie gdy trochę pomyśli nad sceną i sensem odcinka. Gdyby nagle ktoś wbiegł na sale rozpraw z nożem w ręku odcinek byłby ciekawszy? To nie jest serial komediowy – on w jakimś stopniu przedstawia realia. Nie oczekujmy nagłych zwrotów akcji gdy samemu nie ma się pomysłu na tą scenę. Łatwo jest mówić, bo przecież nikt nas z tego nie rozlicza 🙂 Prawo Agaty zgromadziło wiele fanów i jest to najchętniej oglądany serial w tvn. To o czymś świadczy. Wszystkie inne seriale często ogląda się już z przyzwyczajenia – tak jak Przepis. Doczekał się 5 sezonów i powiedzieli dość Pa to jedyny serial, który nie potrzebuje zejść ze sceny. Daleko mu do zagranicznych seriali, ale jest on najbliżej ideałów.
    Jeśli chodzi o finałowy odcinek sezonu – naprawdę nie wiem co musiałoby by się stać żeby dać mu 1 bobra. Chyba już tylko z przekory 🙂 Same spoilery i streszczenia mówią wiele. Jeśli ten odcinek znudzi to obawiam się że po prostu lepiej zakończyć swoją przygodę z serialem. Pa zawiesza wysoko poprzeczkę ale nie oznacza, że pojawiają się tam same znakomite odcinki. Są też te dobre, ale nie najlepsze. Proponowałabym przed napisaniem recenzji ostatniego odcinka przejrzeć jeszcze raz sprawę, którą będą się zajmować prawnicy. Żeby wszystko było jasne i nie było żadnego „Dalej nic nie rozumiem z tego” czyli jestem na nie. Trochę wysiłku nie zaszkodzi w imię rzetelnej pracy pisemnej, którą publikuje się później dla innych. Żebyśmy mieli powód wierzyć choć trochę w tą rację. Bo przecież koniec końców i tak wszyscy zostaną przy swoim 🙂

  13. Od tej pory wszystkie opinie nie dotyczące odcinka – czyli zwykłe „hejty” będą kasowane. Pozdrawiam serdecznie

  14. Odcinek bardzo mi się podobał. – dodaję, żeby przypadkiem mój post ponownie nie został usunięty.
    Droga Adminko, wydaje mi się, że jednak troszeczkę przesadzasz. Skoro wstawiasz tutaj swoją opinię na temat odcinka, to musisz liczyć się z tym, że ludzie będą się do niej odnosić – nie tylko co do kwestii merytorycznych, ale również do formy tej opinii. Jak sama napisałaś: „Uwielbiam polemikę. Uwielbiam jak macie inne zdanie niż ja.” – a ja jedynie podpisałam się pod tym, co ktoś inny zauważył – że twoje analizy odcinków są w przeważającym stopniu ich streszczeniem, a nie głębszym wniknięciem w motywy działań bohaterów czy też pokuszeniem się o interpretację jakiejkolwiek sceny. Chyba tworzysz tę stronę i te posty po to, żeby inni tu zaglądali i je czytali, a nie dla samego pisania – więc czasem można wyciągnąć wnioski z sugestii czytelników. Do tej pory, wydawało mi się, że wszystkie uwagi odnoście Twojej działalności na tej stronie są mile widziane. Najwyraźniej się pomyliłam, a dowodem na to jest mój usunięty komentarz i potraktowanie drobnej uwagi jako „hejtu”. No cóż. Od tej pory, możesz być pewna, przestaję zaglądać na tę stronę, bo na takie traktowanie moich wypowiedzi i mojego zdania, nie pozwolę. I chyba muszę się liczyć z tym, że za chwilę moja wypowiedź wyląduje w koszu. Pozdrawiam i życzę owocnej pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *