„Wracam do domu” – po odcinku 5×08

Jako, że premiera telewizyjna dopiero za tydzień zapraszam na recenzję poniżej.

Na początku muszę się Wam do czegoś przyznać. Nie lubię wątku powracającego Huberta i całej sprawy z Prospectrum w roli głównej. Mylą mi się już nazwiska osób zamieszanych w aferę z podpaleniem, zapominam o ustalonych przez Kancelarię faktach dotyczących łapówek i powiązań.
Rozumiem jednak, że to główna sprawa, która najprawdopodobniej zakończy się wraz z finałem i muszę przez nią przebrnąć. Czekam na konkrety – bo na razie ta część odcinka mnie nuży.

Drażni mnie również Bartek i Justyna. Na razie wiemy tylko, że ona jest w ciąży i przyznała się, że to on jest ojcem dziecka. Para ze sobą nie rozmawia, Justyna sprawia wrażenie „niedostępnej królowej” z brakiem możliwości dostania się na audiencję.
Również czekam cierpliwie. Bo z samego patrzenia w oczy ciężko mi cokolwiek więcej wywnioskować.

Anielę uwielbiam. Cieszę się, że dzisiaj utarła „nosa” Dębskiemu, który postulował za wynajęciem drogiego detektywa – fachowca. Pracownica Kancelarii dowiedziała się dużo więcej niż przepłacony Pluciński.
Liczę na moment, w którym Marek w końcu powie jej wyczekiwane „Dziękuję”.

Agata prowadziła sprawę sąsiada, który łapiąc graficiarzy posłużył się bronią ukrywaną od czasów Powstania Warszawskiego.
Starszy człowiek żył wspomnieniami, które nie pozwoliły mu ułożyć sobie życia przez kilkadziesiąt kolejnych lat. Na własne życzenie odsunięty od rodziny i dzieci codziennie zmagał się z poczuciem winy za kolegów którzy zginęli.
W roli Pana Augusta – Arkadiusz Bazak, którego filmografia jest imponująca, a pamiętacie go z pewnością z roli Nieznajomego z serialu „Naznaczony”.

Dorota ma w nosie chorego Wojtka, który dzwoni do żony tylko w momentach kiedy czegoś potrzebuje. W zasadzie w ogóle jej się nie dziwię, a mając w pamięci scenę z lotniska mam nadzieję, że Gawron będzie ją przepraszał na kolanach (jak widać na zwiastunie pojawi się w kolejnym odcinku).

W roli córki Dyrektora dawno niewidziana Natalia Rybicka. Cieszę się, jednak nie mogę ocenić gry aktorskiej – bohaterka pojawiła się na ekranie dosłownie na minutę.

Okońska w końcu się doigrała. Ale tak między nami – jaka to rewelacyjna babka! Nie boi się niczego i nikogo, zawsze postępuje zgodnie z własnymi przekonaniami. Po raz kolejny postanowiła przeciwstawić się przełożonemu. I została przeniesiona. Do Rzeszowa.
Mocno trzymam kciuki za jej powrót do Warszawy, chociaż wiedząc o tym, że Pani Kożuchowska spodziewa się dziecka zdaję sobie sprawę, że jej wątek w kolejnym sezonie będzie mocno ograniczony.

Był też bal adwokatury i z tego miejsca muszę napisać, że żałuję, iż sceny tańca i zabawy tak szybko się skończyły. W zasadzie nie wiem po co (poza bruderszaftem Doroty i Tulińskiego) ten wątek znalazł się w odcinku.
Dziewczyny wyglądały zjawiskowo!

Resumując.
Odcinek taki sobie. Sprawa Powstańca chociaż naprawdę wzruszająca trwała za krótko. Bal adwokatów ledwie mignął. Dębski zazdrosny, a Agata chce doprowadzić sprawę niesłusznie oskarżonej do końca + rewelacyjna Aniela.

2,5 bobra

Ps. Czy zauważyliście pewną nieścisłość? Hubert puka do Agaty, zastaje ją w momencie, kiedy przygotowuje się do wyjścia na bal (zakładanie kolczyków). Wychodząc spotyka Marka. Rozmowa Panów trwa minutę, a Dębski przybywający po ukochaną nie zastaje jej. Widzimy jedynie sceny na poczcie.
Kiedy i w jaki sposób mecenas Przybysz zdążyła w przeciągu tej minuty ubrać się i wyjść z domu na pocztę?

7 odpowiedzi do “„Wracam do domu” – po odcinku 5×08”

  1. nie martw sie admin ja tez sie pogubilam w sprawie huberta i w tez nie lubie kiedy on sie pojawia u agaty. ostatnie odcinki sa takie sobie chociaz tak sie cieszylam z tego ze marek i agata zostali para

  2. Prawo Agaty trochę opadło z sił. Wątki głównych bohaterów poza Dorotą nie porywają jak wcześniej, a sprawy sądowe są krótkie i takie niedokończone. Sprawa podpalenia ciekawa i cieszę się, że Agata chce pomóc niewinnie osadzonej.
    A co do wpadki to zgadzam się Agata nie mogła teleportować się w przeciągu minuty 😉

  3. Wątek balu adwokatów mocno przereklamowany.
    Mi się podoba wątek Huberta i Prospektrum choć zagmatwany i czasami można się pogubić.
    Plus dla zazdrosnego Marka, gratulacje dla Ewy Skibińskiej za scenę w więzieniu, za sprawę powstańca- zgadzam się sprawy często są okrojone.
    Agata nie jest statystyczną Polką i potrafi na bal ubrać się w minutę 😉

  4. Moim zdaniem w takich sprawach jak ta z hubertem powinni nadawać bohaterom jakieś charakterystyczne nazwiska.. ogladam raz w tygodniu i też nie trzymaja mi się głowy nazwiska tych poszczególnych osób związanych z hubertem i fabryką przez co nie wiem za bardzo o co dokładnie chodzi, kto z kim i dlaczego.

    podobny problem mam czasem z zagranicznymi serialami,oglądałam ostatnio Zabójcze umysły, bohaterami odcinka byli bliźniacy, z których jeden był seryjnym mordercą.. nie dość, ze oni identyczni to jeszcze imiona mieli jakieś takie podobne, zwykle, niewyróżniające się, normalnie ciężko było pojąć co się dzieje właściwie na ekranie, kto jest kim itd… na końcu jeden zabił drugiego, ale który? ehh

  5. Naprawdę pasowała mi piosenka w odcinku 🙂
    To już 5×08? Jakoś nie dowierzam że jeszcze tylko 5 tygodni z „Prawem Agaty”.
    Sprawa z Hubertem i Prospectrum jakby zwolniła tempo,za to na linii matrymonialnej bohaterów zaczynają się schody. Ale znając ten serial,pewnie znowu wróci na dawne tory z pierwszych trzech odcinków sezonu.
    Konkrety-to jest to magiczne słowo.
    Bartek i Justyna,obydwoje ślicznie wyglądają ale konkretów również brak. Chociaż… Jej zachowanie bardzo mnie intryguje,ja na jej miejscu za to zamknięcie drzwi miałbym wyrzuty sumienia.
    Aniela to przepiękna ozdoba piątego sezonu,kiedyś ktoś powiedział do Agaty „Sherlock w spódnicy”,to tyczy się także Anieli. A między nią a Bartkiem to aż iskry z ekranu lecą,kocham <3
    Bardzo ciekawa i choć krótka to wzruszająca sprawa 🙂 Ostatnio namawiałem moją panią od historii na obejrzenie Agatki,być może tak się wkręciła że i ten odcinek obejrzy.
    Rewelacyjny Arkadiusz Bazak,właściwy człowiek na właściwym miejscu.
    Szkoda Doroty.
    Okońska to mistrzyni,kradnie sceny komu się da 🙂 Aż chcę zapytać „Jak być Marią Okońską?”,trochę smutno z tym Radomiem ale kobitka rewelacyjna,też chcę być tak odważny i pewny siebie,swoich przekonań.
    Sceny Okońska- Starzecki zasługują na uwagę.
    I wisienka na torcie czyli prawie idealny bal,wszyscy wyglądali zjawiskowo,świetny klimat. Napięcie pomiędzy Markiem i Agatą,to jest coś! Gapienie się na nich BarNieli oraz kieliszek Doroty i Tulińskiego,nie wiem co o tym sądzić.
    Porównajcie sobie to jak na balu zachowuje się BarNiela a jak MarGata,starzy i młodzi 😀
    Powrót konusa Olszewskiego i Czerska krypt. rusałeczka rozwalili system!
    Mogło być więcej balu,zazdrosny Dębski i jego scena z Hubertem bardzo dobra,na początku myślałem że z tym wyjściem Agaty to żart z strony Ostrowskiego ale potem gdy to okazało się prawdą nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać,głupia i naciągana sytuacja,a może nawet głupia i nie potrzebna sprzeczka?
    Przeciętny odcinek i najgorszy w tym sezonie daje 4/10 czyli 2 bobry.

  6. a ja w pierwszym momencie nie poznałam Natalii … zmiana fryzury, koloru i już inna osoba. Wątek z Hubertem też mnie nuży i gubię się z odcinka na odcinek. mam nadzieję, że Bartek nie będzie ojcem… i związek z Anielą rozwinie się bardziej. Aktorka grająca Justynę ma przeważnie tzw. wredne role … no ale taka praca 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *