„Wszystko gra” – po odcinku finałowym czyli 3×13

Ja mam oczy na mokrym miejscu. Naprawdę wzruszam się nawet na „Kuchennych rewolucjach” i reklamach.
Zatem możecie podejrzewać jak wyglądało u mnie oglądanie ostatniego odcinka „Przyjaciółek”…
Płakałam jak bóbr 😉

A finał z minuty na minutę dostarczał nam większych wzruszeń.

Przy rozwodzie Anki i Pawła, kiedy niewierny mąż (w zasadzie przyparty do muru) zgodził się, że jego żona była wspaniała kobietą i chce aby nadal wychowywała dzieci – było ok. W sensie nie płakałam. Ale było idealnie i naprawdę za taki finał sprawy sądowej trzymałam kciuki przez cały sezon.
Dodatkowo Ania postanowiła się otworzyć przed grupą wsparcia.

Zuza i jej wyznanie – zostanie matką i nie podda się aborcji (chyba po raz pierwszy w scenie z Wojtkiem pokazała, że jest „małą kobietką”, która potrzebuje mężczyzny i opieki) – to było słodkie.
Rozmowa z mamą i Kazimierzem – rewelacja. Terapia Stefy działa! A wszyscy czekają aż zostaną mamą/babcią/dziadkiem – w zależności od płci 🙂 – Siąkam nosem…

Patrycja odwiedzająca Filipa w Domu Dziecka dowiedziała się, że chłopczyk zostanie wywieziony do Anglii aby matka i jej facet mogli brać zasiłek.
Krótka rozmowa i obietnica adopcji. Może trochę naciągany motyw z rodzicielką, która tak szybko i z własnej woli postanowiła oddać go zupełnie nieznanej kobiecie. Ale widzowie wiedzą, że lepszej opiekunki niż Patrycja nie znajdzie. Moje emocje buzują ale staram się trzymać fason  😉

Krótka rozmowa Ingi i Szymona w windzie. Mężczyzna postanowił puścić sąsiadce relacje z wieczoru z Dorotą. I mieliście racje! Oczywiście wszytko okazało się kłamstwem.
Uważam, że małe pomieszczenia idealnie nadają się do rozwiązywania konfliktów bohaterów. Postuluję zatem aby wszystkich zamykać w windzie 😉
Pocałunki cudne – na to czekałam. Filip Bobek po raz kolejny był uroczym amantem.
Oczywiście w tym momencie już nie mogłam opanować łez 😉

Patrycja zabrała Michała do chińskiej restauracji aby porozumieć się w sprawie adopcji. Ma cudownego mężczyznę – który zgodzi się absolutnie na każdy jej pomysł. I tak też było tym razem. Kolejne zaręczyny – może nie tak spektakularne jak ostatnio ale chyba jeszcze bardziej romantyczne. Bo my kobiety nie potrzebujemy księcia na białym koniu ale właśnie takiego faceta jak Michał.  (Ja szlocham).

Po raz kolejny Anka. Nie może dogadać się z  nastoletnią córką – dlatego postanawia zaśpiewać. Kiedy Julka wzięła mikrofon – już płakałam w głos 😉

Na deser wróżka i przepowiednia, która mocno wystraszyła dziewczyny: „Wyszło nieszczęście. Nieszczęście u jednej z Was. Wielka strata, wielki ból.”
I z huśtawki wzruszeń finał przechodzi w kilka sekund w tragedię – bo pijany Paweł wjeżdża w grupę przyjaciółek. Widzimy tylko zaskoczenie i szok na twarzach kobiet. Co się stanie?
Analizując ostatnią scenę zauważyłam, że w trakcie wypadku najbliżej ulicy i pędzącego samochodu znalazły się Anka i Zuza (tak też pokazują zdjęcia)…

Brawa scenarzyści „Przyjaciółek”! Udowodniliście właśnie, że po trzech sezonach można zaskoczyć widzów, sprawić aby szlochali i nie mogli doczekać się kolejnych odcinków.
Ostatnia scena to „coś” czego brakowało mi w polskim serialu od dawna. To się nazywa „cliffhanger”!

Zdecydowanie najlepszy finał w tym roku (a może nawet najlepszy finał w ostatnich latach).
5 bobrów z +

13 odpowiedzi do “„Wszystko gra” – po odcinku finałowym czyli 3×13”

  1. Nic dodać nic ująć. świetna byla jeszcze scenka Zuzy z dzieciakami. Ukłony dla calej ekipy. Należy się im owacja na stojąco.

  2. Adminie tak jak napisałeś/łaś w zapowiedzi odcinka: „zbieram szczękę z podłogi”- podpisuję się pod tym obiema rękami. „Przyjaciółki” już dwa razy pokazały ciekawe zakończenie sezonu, ale to przebiło wszystko. Nie spodziewałem się, że może być aż tak dobrze- wielkie ukłony !

  3. Naprawdę super finał, czy kolejny sezon może być lepszy? Mam nadzieję,że tak, bo serial ma super scenarzystów.
    Zastanawiam się czy Pawła ruszyło sumienie czy tylko się przestraszył,że zabiorą mu prawa do wykonywania zawodów.
    Jeszcze dobra była scena Pawła z matką, w ogóle wszystkie sceny fantastyczne.

  4. U mnie również wzruszenie za wzruszeniem. To był emocjonalny, „mokry” odcinek że tak powiem. Adminie jesteś w ciąży? Moja polonistka na reklamach płakała jak była w ciąży 😀 Na „Kuchennych rewolucjach” też mi raz łezka poszła, za to zawsze szlocham na końcówkach „Domu nie do poznania”.
    Totalny rollercoaster emocji,szło się wiele razy popłakać i denerwować co się stanie,wzruszenie rosło z każdą minutą. Było jak u Hitchocka, co chwile coraz większe napięcie,a zaczęło się od bomby- rozwodu Anki, notabene piękna Stużyńska wychodząca z sądu, to było ładne,ale „tylko” ładne.
    Otwarta Ania na terapii grupowej, no cóż, wreszcie trzeba było.
    Zuzieńka mamusią,chcę zobaczyć! Szczęście odwaga, świeżość,radość. Zuza wchodząca do zakładu Wojtka i przytulająca się do niego,tu wzruszenie było już ciut większe, Anita świetnie pokazała kobietą która bez względu na wszystko ma potrzebę bycia kochaną i tego by kochać.
    Przecież dziecko to jeden z owoców życia powołując się np. na film „Błękitna laguna”,pięknie jest wychowywać takiego naszego młodego nowego człowieka na tej Ziemi,patrzeć jak się rozwija,uczy.
    Rozmowa pod szpitalem-cudo! Kolejne wzruszenie. Terapia się sprawdza, i dobrze.
    Patrycja rozmawiająca w pokoju z Filipem również świetna, bardzo emocjonalna scena to była,a aktorka która grała Matkę, zdecydowanie druga Janda z „Kochankowie mojej mamy” zaskoczył mnie natomiast aktor grający konkubenta i udowodnił że nie jest tylko rozmemłanym Sławkiem z „Na wspólnej”.
    Inga i Szymon w windzie- To było takie seksowne, przy pierwszym pocałunku, łza się zakręciła w oku. Myślałem że zaraz ciuszki polecą,klata Filipa ujrzy światło dzienne i będzie seks, ale tak się nie stało i może nawet dobrze,ale odlot.
    Świetne „co?” Doroty w samochodzie, to jest tak prawdziwe wśród moich rówieśniczek. Agnieszka Sienkiewicz potrafi!
    Michał i Patrycja są genialni! Te drugie oświadczyny były zwykłe-niezwykłe. To było takie kochane…Gardło mi stanęło.
    Na Julki i Anki rockowym refrenie- „24.11.1994”,poleciały mi łzy. To było cudowne! A ja cały czas wątpiłem w dykcję Nicole Bogdanowicz. Kocham tą scenę.
    Scena u wróżki świetnie zrealizowana, ostatnie minuty budziły grozę.
    Naprawdę nie wiem co się stanie, clifhanger niby dobry,ale uważam że odcinek nie powinien się tą sceną skończyć,tylko jeszcze powinno coś być.
    A bohaterki siedziały w „Sobieskim” przy Zawiszy.
    Na Zuzie grającej w klasy też się wzruszyłem,coś pięknego. Czy wiodąca dziewczynka w różowej kurtce nie przypominała Wam obecnej „Amelki” z NDINZ?
    Niedosyt jednak mi pozostał.
    4 bobry.

  5. bggh nie jestem w ciąży ale płaczę na reklamach, które są wzruszające, a nie na np. proszku do prania 😉

  6. Finał na miarę amerykańskich kasowych seriali. Wszystkie wątki poprowadzone perfekcyjnie. Wydawało się, że u dziewczyn zaczyna się wszystko układać, ale czeka nas zapewne wiele niespodzianek, u Anki przebiegła sprzedawczyni coś knuje niedobrego, Inga zapewne będzie mieć spore kłopoty w pracy, Patrycja będzie mieć problemy z adopcją i matką Filipa, u Zuzy nie spodziewam się większych problemów poza pracą. Tylko to zakończenie mnie niepokoi , scenarzyści w okrutny sposób każą nam czekać do września. Ciesze się , że Dorota wreszcie dostała po nosie ,nie zawsze się ma wszystko czego się chce. Gdybym mogła dałabym więcej niż 5 bobrów.

  7. bera masz rację. Te emocje, które pojawiły się podczas finału były takie „niepolskie”. Ja jestem jeszcze pod wrażeniem tego, że Przyjaciółki z sezonu na sezon są coraz lepsze – a to udaje się mało komu. Wszystkich, którzy zastanawiają się co nadrabiać podczas wakacji zachęcam do odwiedzenia Ipli i zapoznanie się z w/w tytułem 🙂

  8. A myślałam, że tylko ja płaczę jak bóbr przez 3/4 odcinka! 😀 A co do ostatniej sceny – wróżka powiedziała, że jedna z nich coś straci i to będzie dla niej ogromny ból – nie uważacie, że w wyniku wypadku Zuza straci dziecko?

  9. Stawiam na Pawła a Anka będzie miała wyrzuty sumienia i to będzie dla niej kolejne wyzwanie do pokonania nałogu.

  10. bera ale czy to będzie dla niej aż takie „nieszczęście”? W sensie jeśli Paweł umrze, to Anka i dzieci, którymi się opiekuje dostaną spory majątek… Ja jednak czekam na większe zaskoczenie. Ale prostym wyborem okaże się Zuza i jej ciąża.

  11. To dziś oficjalne pożegnanie z Przyjaciółkami do września. Mam nadzieje, że z To Nie koniec Świata również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *