„Wszystko się zes**ło” – po odcinku 4×10

To co się dzieje pomiędzy głównymi bohaterami coraz bardziej przypomina telenowelę brazylijską. W pierwszych minutach Dorota załkała rzewnie i wyznała Jerzemu miłość. Podobnej gry aktorskiej nie powstydziłaby się serialowa Juanitta albo inna Esmeralda… 😉

Tak żenującej scenki „miłosnej” nie widziałam już dawno w żadnym polskim serialu (no może produkcjami codziennymi typu Klan).

Jerzy, który dowiedział się o zdradzie ukochanej postanawia wpić się w usta lekarki i zaciągnąć ją do łóżka (a raczej na stół 😉
Unika Anki, po czym ostatecznie postanawia zakończyć znajomość przez telefon. Ona załamana żebrze o słowo wyjaśnienia i w finale dowiaduje się, że Knappe wie o jej „romansie” z Antoinem i postanowił rozpocząć związek z Dorotą.

Żałuję, że po nieudanym wątku z amnezją pojawia się jeszcze gorszy.

Proponuję aby scenarzystka raz na zawsze zakończyła nierówną walkę Jerzy vs Anka i nie męczyła widzów w nieskończoność. Po 11 epizodach tylko 1 – słownie JEDEN opowiadał o ich miłości. Nie będę się powtarzać, bohaterowie zachowują się jak dzieci.

Maciek był świetny podobnie jak Zosia, która nie ukrywała swojej radości z powodu niespodzianki zorganizowanej przez chłopaka i przyjaciół. Ale motyw latania już pojawił się w tym sezonie i mam wrażenie, że widzieliśmy dokładnie te same widoki, kiedy Irena bawiła się z Michałem.

Beatka i Andrzejek zajmują się swoimi pasjami. Jednym z ciekawszych momentów odcinka był Piotr Adamczyk, który śpiewająco szukał wieszaka i zapraszał ukochaną na „Aidę” – A ja idę 😉

Dr Darmięta ma szaloną prześladowczynię. Jednak dla mnie na bardziej „stukniętą” wygląda Dorota.

Tadeusz jest poważnie chory, jednak nie poznaliśmy jeszcze diagnozy. Wiadomo, że żegna się z życiem, a Pola spodziewa się jego dziecka. Nie wiem dlaczego scenarzyści postanowili uszczęśliwić wszystkie bohaterki potomstwem. Od początku byłam przeciwna pomysłowi na „matkę Polę”, bo była świeżym, kolorowym ptakiem z podwiązanymi jajnikami.
Trzymam kciuki i mam nadzieję, że choroba Tadeusza będzie mieć związek z pomyłką lekarską (jak telenowela to na całego).

Najlepsi w dzisiejszym odcinku byli zdecydowanie Irena i Michał. Dorota Kolak perfekcyjnie odgrywała rozgniewaną, załamaną i przede wszystkim zakochaną do szaleństwa kobietę.
Genialne dialogi o wyjeździe, pożegnania i romantyczne sceny w deszczu.

Niestety jest coraz nudniej.
Do pojednania Jerzego i Anki dojdzie najwcześniej w 12 epizodzie, a ja chyba już nie chcę widzieć tej pary razem.
Anka może znaleźć nowego partnera, a zazdrosny Jerzy może dla mnie zostać z szaloną psycholog, lub jeszcze lepiej wrócić do Elki. Mam to w nosie.

1,5 bobra

6 odpowiedzi do “„Wszystko się zes**ło” – po odcinku 4×10”

  1. ja się cały czas zastanawiam co Anka widziała w Jerzym, to zarozumiały gbur, który cały czas pokazuje, że to on ma jaja w tym związku aż mnie krew zalewa jak go widzę. Wielka szkoda, że Anka nie będzie z Maćkiem to bardzo sympatyczny chłopak i pasuje do niej wizualnie.

  2. zesrało sie wszystko już od 2 sezonu, z kilkoma dobrymi odcinkami po drodze. Ja rozumiem, ze ma byc kontrowersyjnie, maja byc klotnie i powroty ale nie rozumiem jak niby inteligentny bohater grany przez pana szyca zachowuje sie jak debil i o ile w poprzednich sezonach jakos odrzucal te adoratorki, to teraz zakochuje sie w lekarce ktorej nie zna zupelnie tylko na zlosc ance. Jak dla mnie to czwarty sezon jest zupelnym nieporozumieniem. I jesli tak ma wygladac kolejny to rzeczywiscie zostawcie anke w spokoju, maciek sie nia zaopiekuje, a psychol jerzy niech spada do jednej ze swoich adoratorek tym bardziej, ze z jedna z nich wspolzyje ostatnio regularnie

  3. Od początku byłam entuzjastką pary Anka i Jerzy ale teraz już mam wątpliwości, ba już ich nie chcę razem. Nie da sie ich oglądąc a wątek amnezja i jej kolejne wątki są najgłupsze w historii serialu. Spodziewałam się wiele ale tego co z nimi zrobiono nie da się przełknąć. Niby jak ma wyglądac to ich pogodzenie się (które zapewne nastąpi), Anka z Francuzem nie spała a Jerzy sypia z Dorotą i jak gdyby nigdy nic Anka nad tym przejdzie do porządku dziennego i będzie pięknie. ? Jednorazowo może to bylo do zniesienia w 7 odcinku ale teraz. To upokarzające dla kobiety. Ale scenariusz w tej serii leży po całości więc zapewne będą kolejne absurdy.

  4. Nie wiem, dlaczego TVN upiera się przy kręceniu kolejnych sezonów swoich seriali, zamiast postawić na coś nowego, świeżego i tworzącego zamkniętą, spójną całość.

    Przecież Lekarze, Przepis, Prawo Agaty (a nawet Julia, Prosto w serce i Majka) różnią się na dobrą sprawę tylko zawodem głównej bohaterki, bo cała reszta bazuje na zdradach, niedomówieniach, obrażaniu się itp., itd. … 🙁

  5. Czyli moja zeszłotygodniowa decyzja o zaprezstaniu ogladania tego chłamu była jak najbardziej trafiona. I trzymam sie jej ale poniewaz jestem ciekawa co inni sądza będę tu zaglądać. Jak na razie wiekszość zdaje sie podzielac moja opinię.
    Nie bedę się nawet rozwodzić nad całokształtem i poszczególnymi głupotami, których jest bez liku.
    Moja jedyna najwieksza pretensja dotyczy Jerzego. Jak można było tak sp……ić jego postać? Jak z normalnego, wyważonego faceta można było zrobić zidiociałego zazdrośnika, który ,sorry za określenie, dyma wszystko co mu się nawinie. Co nagle gościowi mózgu zabrakło i działa jak zdziczały samiec alfa? Nagle jaskiniowych instynktów nabrał ?
    Lola ma rację, że jeszcze w 2 sezonie było jako tako ale teraz to już dno i 2 metry mułu.

  6. Dorota zachowywała się jak żona z wieloletnim stażem opuszczona przez ukochanego męża, a nie jak terapeutka, która spędziła kilka tygodni na rozmowach z pacjentem i raz wylądowała z nim w łóżku. Gra Urszuli Grabowskiej fatalna!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *