Wyciskać miesiące jak cytrynę – Przepis na życie po odcinku 3

Po delikatnych problemach technicznych z TVn.playerem do cna znienawidziłam produkt pt.”Arla” 😉 Ale szczęśliwie udało się zobaczyć najnowsze perypetie Anki. Niestety. Poprzednie dwa odcinki wysoko podniosły poprzeczkę… Obawiam się, że w kolejnych już tak dobrze nie będzie.
Na wstępie chciałam docenić figury trzech Pań – czyli Beatki, która jest w ciąży, Poli i Anki, która niedawno została matką noworodka – rewelacja.

Anka po metamorfozie wyglądała zjawiskowo. W gabinecie fryzjerskim dostrzegliśmy Joannę Sydor, czyli byłą ukochaną Pawła z M jak miłość – płaczliwą Tereskę. Tym razem krytykowała zabieranie noworodków do gabinetu fryzjerskiego. W zasadzie podtrzymuje jej opinie. Nie dlatego, żeby wśród szumu suszarek przeszkadzał mi płacz dziecka – a wręcz przeciwnie. To raczej noworodek powinien przebywać na świeżym powietrzu, a nie wśród woni farb i utleniaczy – ale to już jest moje zwyczajowe czepialstwo.

Dwóch nowych, młodych przystojniaków. Pola ma stażystę, a Beatka pielęgniarza. Obie są pod dużym wrażeniem swoich podwładnych. Wizja w parku wyglądała jednak groteskowo – owszem sami blondyni, ale Pan Szyc w „slow motion” bardzo mnie rozśmieszył.

Nie mam pojęcia dlaczego Mańka musiała zawołać swojego nowego przyjaciela – Daniela z niezłym sprzętem fotograficznym. Nastolatki lubią się fotografować ale do tego celu używają np. komórek. Wyglądało jakby Gruba przygotowywała się do pracy w agencji modelek. Bo nawet do You can dance nikt nie wymaga profesjonalnej sesji fotograficznej 😉

Strasznie naciągana sytuacja z synem Jerzego. Rozumie, że jego ojciec ma randkę, ma doświadczenie i dziewczynę Miśkę (która wygląda jakby dopiero co pozbyła się mleczaków).

Mańka też mnie kilka razy zirytowała. Nie tylko w rozmowach z Grocholem, gdzie zachowuje się jak obrażony dzieciak. Od rana wysyła swoją mamę na wymarzoną randkę, żeby po kilku minutach już do niej dzwonić z pretensjami, że Gniewko płacze. Z pewnością ma numery telefonów do babci i np. cioci Poli. Wieczorami jak sama zauważyła jej braciszek staje się marudny – nie wiem dlaczego bez zastanowienia postanowiła zepsuć mamie spotkanie. Chyba tylko po to aby scenarzystka po raz kolejny ustawiała randkę Jerzego i Anki.

Aldona pocałowała Długiego (a podobno między nimi nie miało być romansu), Anka pogodziła się z mamą, a Andrzejek zaczął spełniać zachcianki swojej ukochanej Beatki. W tym ostatnim wypadku wiemy już, że spotkana przypadkiem w Almie Kasia jeszcze namiesza w jego życiu.

Klemens zachowuje się zupełnie niedorzecznie. Ja rozumiem fascynację piłką nożną ale kobieta w seksownym wdzianku powinna chociaż na chwilę oderwać go od telewizora (są powtórki, Internet, skróty meczów). Nie dziwię się, że jego ukochana zainteresowała się stażystą.

Kilka śmiesznych momentów. Rozmowa Jerzego z Panią z wydawnictwa zdecydowanie najlepsza. I pierwszy żart Beatki z wilkiem, który zerwał jej sukienkę 😉 Beatka tonem głosu i zachowaniem podczas kolacji przypomina mi najlepsze wcielenia Joanny Kołaczkowskiej.

Jednak odcinek zdecydowanie słabszy niż poprzednie. I w zasadzie o niczym.
Taki luźny przerywnik z przystojnymi blondynami w rolach głównych. Zdecydowanie dokładam bobry za Polę w pracy i muzykę rodem z francuskich komedii w gabinecie Beaty.

3 bobry.

Ps. Dlaczego Gniewko ma zawiązaną na ręce czerwoną nitkę? Czytałam, że to chodzi o ochronę przed urokami rzucanymi na dziecko. Zastanawiam się czy to pomysł scenarzystki, czy rodziców malucha.

22 odpowiedzi do “Wyciskać miesiące jak cytrynę – Przepis na życie po odcinku 3”

  1. Zgadzam się z adminem, częściowo.

    Zgadzam się, że ten odcinek był kiepski. Nawet bardzo kiepski. Na trzy bobry u mnie by nie zasłużył. Może na dwa, bo jednak są gorsze seriale.

    Natomiast mi się już nie specjalnie podobał odcinek drugi. Pierwszy – owszem, aż sama byłam zaskoczona. Teraz mam coraz mocniejsze wrażenie, że wszystkie fajniejsze pomysły scenarzystka wpakowała do odcinka otwierającego nowy sezon.

    Strasznie denerwuje mnie wspólne przeżywanie randki Anki przez babcię, córkę itp. Kobieta jeszcze jednej randki z facetem nie odbyła, a opowiada o niej nie tylko przyjaciółce (co jest zrozumiałe), ale całej rodzinie. No sorry, ale to jest zaprzeczenie romantymu, jak dla mnie. To samo robi Jerzy – a scena z synem – tu zgadzam się bardzo z adminem – tak sztuczna, że aż zęby bolą.

    Jedynym ratunkiem jest, jak zwykle, para Żabek (aczkolwiek tu też można zaobserwować wyczerpywanie się pomysłów), i może jeszcze Pola.

    Nastolatki – fatalne.

  2. Ja kocham drugi odcinek bo był tak śmieszny i idealny, że dałabym mu 100 bobró a nie tylko 5. Moje randki tez przezywa cala rodzina wiec ja sie nie zgadzam. Mam nadzieje jak bede dorosla zuplenie kobieta to bede chciala sie podzielic swoja nowa miloscia ze wszystkimi pokoleniami. Zalezy to od wychowani i grona bliskich. Ale zgadzam sie z moki i adminem. Manka i jej watek to dramat zupelny chociaz jak zobaczylam jak gruba robi szpagat to sie usmialam do bolu. Natomiast nie wiem czemu manka juz od razu po placzu brata zadzwonila do matki moze jakis odruch a wydawala sie taka madra. Nie podobal mi sie ten odcinek a moja ocena jest inna po pierwszym trzy bobry, drugi 5 a ten to jakies dwa

  3. Może nie najlepszy, ale mnie urzekł. Czułam te nerwy Anki przed spotkaniem z Jerzym.
    Scena w parku, gdzie każdy widział swojego przystojniaka – również Jerzy mnie rozśmieszył, ale pod względem urody i wieku 😀 Tu dwaj młodzi i piękni a tu Szyc, który wg. mnie zbyt piękny to nie jest :>
    Miałam jakiś fajny tekst, ale zapomniałam… muszę jeszcze raz obejrzeć 😀
    I rozmowa marchewki z bakłażanem (?) była świetna 😀

  4. Zgadzam się, że nie był to najlepszy odcinek. Ale w sumie oglądałam z wypiekami na twarzy, do telefonu Mańki. Koniec był okropnie rozczarowujący i do przewidzenia. Jakby się scenarzystce pomysły skończyły: musiała przerwać całe to całowanie, więc sięgnęła po najprostsze rozwiązanie. Swoją drogą, skoro Gniewko jest taki słodki w ciągu dnia, to może niech Anka spotka się z Jerzym rano, dla odmiany?
    Żabki są prześmieszne, fakt.

  5. Mam też obiekcje wobec pocałunku Aldony i Długiego. Między nimi w ogóle nic nie iskrzyło, ani w poprzedniej serii, ani tuż przed tym! Już bym prędzej powiedziała, że do pocałunku dojdzie między Beatką a pielęgniarzem…

  6. A mnie odcinek bardzo się podobał. Był przede wszystkim bardzo zabawny 🙂

    Adminie 🙂 Nie zgodzę się, co do opinii z akcją Poli, próbującej przerwać Klemensowi oglądanie meczu. Kibicowanie swojej drużynie jest tak wciągające i wyzwala takie emocje, że w tym czasie naprawdę trudno jest się skupić na czymkolwiek innym. A Pola powinna być bardziej wyrozumiała, przecież mecz na żywo jest tylko raz, mogła poczekać 🙂

  7. Zgadzam się z Dorotą. Też mi ten pocałunek Aldony i Długiego nie podobał, prędzej bym naszą Czeszkę widziała z Żyletą;-).
    Ja zniosę ciut nizszy poziom serialu, tylko błagam, jak najmniej żony Jerzego, jak ja nie znoszę takich wątków serialach! To mnie zawsze kompletnie odrzuca od oglądania…:/

  8. zauważyłam jedną rzecz w prawie każdym serialu ktoś wybiera numer telefonu, naciska przycisk i już rozmawia 🙂 Mi się to nie zdarza

  9. a mi się podobało bardzo, może nie takjak pierwszy odcinek ale był fajny 😀
    czułam to co Anka przed spotkaniem z Jerzym.

    A Szyc może ładny nie jest, ale…ma w sobie to coś 😀

  10. kitka- też to zauważyłam, no i oczywiście znajomość wszystkich numerów na pamięć, która w dzisiejszych czasach jest rzadkością, a w serialach jest na porządku dziennym;-)

  11. A mnie ciekawi nowy lekarz pediatra – puki co to zupełnie inny typ niż pozostali faceci.
    A figura Anki po ciąży, brzuszki po cesarce… – sorry ale przydało by się trochę realizmu.
    I już wiadomo dlaczego nie karmi – kasa, kasa, kasa – do pracy, wszak zasiłek macierzyński nie starczy na zakupy w Almie. Choć i tu realiów Polskich zabrakło, a wystarczyła konsultacja pani z kadr.

  12. a jeszcze zapomniałam dodać, że lekko irytujące są te zachwyty pań (Anki, Poli, Beatki;)) nad facetami, normalnie jak nastolatki… I oczywiście każdy facet jakiego tylko spotkają jest: wow!
    Poza tym, nie wiem po co szykować się na randkę, która jest wieczorem, już rano, przecież Anka po całym takim dniu łażenia to tu, to tam, nie wyglądałaby już tak dobrze. No ale to serial…;)
    Ja także bym dała 3 lub może 2,5 bobra;D.

  13. Kata i Louise, całkowicie się z Wami zgadzam 🙂
    I dodam tylko, że macierzyński jest w naszym kraju obowiązkowy, a podejrzewam, że Imbir nie zatrudnia szefa kuchni na czarno 😀

  14. A ja mam apel do wszystkich świeżo upieczonych mam – nie wierzcie w te bzudry, że dwa tygodnie po porodzie wyglada się i czuje tak jak Anka! Zero realizmu w tym wątku niestety. Mam nadzieję, że żadna z Was nie popadnie z tego powodu w kompleksy.

  15. Właśnie, i jeszcze te gadanie Mańki do Anki, żeby coś ze sobą zrobiła (przed tym, gdy poszła do fryzjera), przecież ona i tak wyglądała świetnie jak na „dwa tygodnie po porodzie”;-)

  16. A ja się zgadzam z Wami wszystkimi. Nic dodać, nic ująć 🙂 Po pokazywaniu młodej matki, która wciska się w zasadzie bez problemu w spodnie sprzed ciąży trudno uwierzyć. Ale nie ma co sobie robić kompleksów. Zaczynam ten serial oglądać z przymróżeniem oka 😉

  17. Mła, w telewizji puszczali przed tym 2 sezonem jego zapowiedź i było tam, że Anka nie może dopiąć spodni 🙂 Więc chyba jednak będzie miała jakiś z tym problem, może dopiero za jakieś 2/3 odc, nie wiem 😉

  18. Scena ze spodniami jest w 3 odcinku – faktycznie trochę się nie dopina, ale potem występuje w dopasowanej kiecce – moim zdaniem jeszcze powinna mieć brzuszek taki jako około 4 m-ca. Nie rozumiem dlaczego w serialach jest tak dużo niedorzeczności…

  19. Obejrzałam. Na początku bardzo fajny, śmieszyła mnie rozmowa Beaty i Andrzeja 😀 Ale potem już takie trochę nudnawe. No taki sobie, nie podobał mi się jakoś bardzo. No i bez przesady, żeby główni bohaterowie – Anka i Jerzy – którzy są w sobie zakochani, na randce, ledwo co zaczęli się całować, to nie dość, że tel. od Mańki, że mama ma wracać bo Gniewko beczy, to jeszcze koniec odcinka 🙁 Bez sensu. Kompletnie mi się to nie podobało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *