„Z Conana Barbarzyńcy chyba” – po odcinku 5×04

Kolejny odcinek za nami. Anka i Jerzy nadal są razem, Mańka ciągle obrażona na mamę, a Beatka obraża się na Żabcię bez powodu – czyli bez zmian.
Ile bobrów?

Pola w szpitalu. Na szczęście jej niefrasobliwość i bieganie w szpilkach nie zakończyło się tragedią – ciąża nie jest zagrożona. Kobietą opiekuje się Beatka oraz dwoje mężczyzn – ukochany i asystent. Kuba działa na nerwy Tadeuszowi ale robi to w przeuroczy sposób.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje scena, w której Pola przymierza „wygodne” dresy i udaje rapera – po raz kolejny brawo Pani Olszówka! Coś świeżego, bo  „O ja cięż pierdzielę” i „Kokardy mi spadły” już mnie nudzą. Produkcja mogłaby postarać się o inne powiedzonka tej przesympatycznej bohaterki.

Jerzy w końcu przeprosił Dorotę za ucieczkę sprzed ołtarza, a ona tradycyjnie zaczyna jątrzyć. Mam nadzieję, że pozbędziemy jej się na dobre, bo ten wątek jest tragicznie słaby.
Pojawił się sąsiad Anki i mam wrażenie, że niebawem się w niej zakocha – jak każdy nowy facet 😉 Trzymam kciuki, żeby tak się nie stało.

Beatka angażuje się w pomoc obcym „kobietom uciśnionym”, a nie ma ochoty zrobić niczego dla Mańki. Nie chce jej nawet lepiej poznać.
Jej związek z Andrzejkiem nadal jest swoistą sinusoidą – płacz, kłótnie, wyznania miłości i w kółko to samo + brak szacunku dla męża.

Bardzo denerwuje mnie Wandzia, która ewidentnie ma żal do Stefanka i wypomina mu na każdym kroku niesprawność seksualną. Szkoda, że nie robi tego na osobności. Podejrzewam, że żaden mężczyzna nie miałby najmniejszej ochoty aby o jego problemach łóżkowych wiedziały osoby postronne.

Trochę gotowania, ciekawy pomysł na „cygański sen” i w zasadzie to tyle.

Odcinek przeciętny, nie posunął żadnego wątku do przodu. Nic ciekawego się nie wydarzyło i w zasadzie można go pominąć.
Za Polę, humor i smaczne obrazki.

2,5 bobra.

13 odpowiedzi do “„Z Conana Barbarzyńcy chyba” – po odcinku 5×04”

  1. Admin, ten „nowy” sąsiad to przecież „wspólnik w interesach” nowej „klientki” przepisu (M.Szejbal) a nie żaden zakochaniec!

  2. M. toż to ja to wiem 🙂 ALE może się okazać, że po raz kolejny nowy mężczyzna, chociaż wróg! tak się zakocha/zauroczy w Adamowicz, że zmieni swoje plany tylko i wyłącznie dla niej 😉

  3. Serialowa – zawsze piszę że „mam problem, lub lubię” Żabcie czyli małżeństwo Beatki i Andrzejka. I później się gubię bo dla mnie i Andrzej i Beata to „Żabcie” 😉 Poprawiłam jednak żeby nie było niedomówień 😉

  4. ja sie postaram. Kocham Gruba i az zal patrzec jak jej watek jest obcinany. Szkoda mi Beatki bo widac, ze nie ma co grac, Zgadzam sie z Wandzia niech da spokoj stefankowi. Manka dalej jest wredna. Anka i Jerzy dajcie spokoj, w zasadzie nie mam do dodania.
    Pola nie powinna byc matka i widac to w kazdej minucie. Pozniej wiecej 😉

  5. Ja oglądam ten serial z przyzwyczajenia ale każdy następny odcinek coraz bardziej mnie rozczarowuje, odnoszę wrażenie że scenarzystce brak pomysłów na serial na wątki.Bohaterowie coraz bardziej drażnią.

  6. Mania mnie z odcinka na odcinek strasznie irytuje. Jakoś nigdy za nią nie przepadałam, ale teraz to już w szczególności zachowuje się jak małe dziecko działając wszystkim na nerwy. Anka i Jerzy, no cóż, plus za to że przynajmniej są w końcu razem. A poza tym uwielbiam Irene i Michała, podobnie jak Pole która nawet jako ciężarna jest niesamowita no i czekam jeszcze na rozwinięcie wątku Zuzy 🙂

  7. Anka i Jerzy – przewidywalność i do tego bardzo słaby wątek z psycholog Kassini, nie tylko Jerzy, ale cała trójka zachowuje się jak dzieci
    Beatka i Andrzej – irytują mnie ich ciągłe kłótnie o byle co, które mają taki sam schemat i niemal podobne dialogi
    Pola i Tadeusz – całkiem ciekawy wątek, chociaż Pola mogłaby być mniej uparta, bardziej odpowiedzialna i nie skupiać się tylko na sobie
    Irena i Michał – na plus, trochę humoru i ujecie miłości po 50.
    Mania – o zaistnienie takiej sytuacji należy winić i ją, i Ankę, bo matka z córką powinny umieć się dogadać a nie takie przeciąganie kłótni i zero wyjaśnienia

    Ogólnie – mam wrażnie że wszystkie wątki są na siłę przeciągane, nie ma dynamiki i pomysłu na dalszy ciąg…

  8. Możecie mi wytłumaczyć dlaczego Jerzy zostawił program kulinarny i „Kardamon”,bo w ogóle tego nie pamiętam. To przez to że mu tak Dorotka nagadała że to złe czy przez coś innego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *