Za marzenia „Zwykłe słoiki jesteśmy” – po Premierze

Postanowiłam skupić się na pierwszym odcinku, a po jakimś czasie dopiero zabrać się za kolejny.
W ogóle to kto wpadł na ten „genialny” pomysł, aby przed telewizyjnym debiutem dać AŻ dwa online?
Jaki jest sens akcji marketingowej i chociażby odliczania na Facebooku dni do premiery?

Kilka słów poniżej. Chociaż większych Spoilerów raczej nie będzie.

Lubię produkcje obyczajowe i niejednokrotnie pisałam o tym, że doceniam scenarzystów, którzy muszą dobrze skonstruować wątki i napisać ciekawych bohaterów pierwszego i drugiego planu – bowiem nie pomoże im żadna zagadka kryminalna, czy operacja medyczna.

I tak jest też w przypadku „Za marzenia”. Dostajemy trójkę młodych ludzi, którzy dopiero rozpoczynają swoje dorosłe życie w Warszawie.
Nie ma za wiele lukru – młodzież po studiach (czy też nie) mieszka we wspólnym mieszkaniu, pożycza sobie pieniądze, stara się znaleźć pracę, a przede wszystkim miejsce w życiu.

Pochwalę całokształt w postaci dość nowatorskiego sposobu montażu, czy doboru muzyki. Świetne ujęcia i koloryt
Są też perełki w postaci występów gościnnych – Chociażby: Czeczot, Bosak, czy Pani Kuna, którzy na razie mignęli na ekranie.

Młodych aktorów jeszcze sobie muszę poobserwować 🙂 Ale nie liczcie na większą dawkę krytyki – jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.

Do czego się przyczepię?

Wszystko niby świeże, oryginalne, i nowoczesne… tylko problemy jak z telenoweli po przejściach.
A to rodzice dowiadują się prawdy o pracy i studiach jedynaka, dziewczynę zdradza chłopak, z którym jest kilka miesięcy, jest wredny szef i chęć odejścia z roboty – i wszystko to w przeciągu kilku godzin życia.
Po raz kolejny zostaliśmy dotknięci chorobą pt.”wszystko dzisiaj się posypało i zaczynamy od nowa”. A ta melodia jest nam bardzo znana i zaczyna irytować. Jak Despacito 😉

Młodzi współlokatorzy z chronicznym brakiem pieniędzy – odrobinkę trąci to „Powiedz tak” (chociażby lekkoduch bez pomysłu na życie i jego bogaci rodzice – przedsiębiorcy).

Ogólnie… Nie jest źle.
Naprawdę doceniam próby pokazania nam świata „młodzieży” w kolorystyce rodem z Głębokiej wody.
Myślę, że 3 bobry będą odpowiednie.
Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej i Trzymam kciuki.

5 odpowiedzi do “Za marzenia „Zwykłe słoiki jesteśmy” – po Premierze”

  1. Podobny zabieg zrobili z Rozlewiskiem. Też dali 2 odcinki jednocześnie. Jeden za darmo, drugi płatny. Pewnie tak samo będzie z innymi nowosezonowcami (np. OMSNM)

    Tak btw. Zabawnie jest widzieć w serialu większą część aktorów która grała jeszcze niedawno w serialu „Singielka” 😀 W pierwszym odcinku Paulina Chruściel, Kamil Kula, Iza Kuna, Dominika Gwit, Krzysztof Czeczot… A jeszcze będzie Paweł Ciołkosz i serialowy Bajtek (niestety zapomniałam nazwiska aktora) oraz ktos jeszcze w 2 odcinku (również z Singielkowej ekipy) ale może nie zdradzę bo nie było wspominane kto to jest 😉

  2. O Rozlewisku nawet nie zdążyłam pomyśleć 😉 Nadrobię niebawem!

    Czy ta zbieżność nazwisk jest przypadkowa? Nie mam pojęcia… Kiedyś pisałam, że „Za marzenia” był szykowany dla TVNu. Ostatecznie stacja nie kupiła projektu…
    😉

  3. Czytałam książkę K.Frankowskiej na podstawie której jest ten serial. Książka mi się podobała, więc byłam ciekawa jak wyjdzie serial. Na razie w 1 odcinku było jak w książce, ciekawe jak będzie dalej. Mi też przyjemnie sie ogląda.

  4. Serialowa.. to chyba Ci chodziło o Sebastiana Stankiewicza, który w Singielce zajmował się sportem, a tutaj będzie naprawiał rowery 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *