Patrząc na zapowiedź przyszłego epizodu tytuł piosenki idealnie współgra ze stanem Dębskiego.
Jeśli nadal będzie tak “szybko” podejmował najważniejsze decyzje w swoim życiu… No cóż poczekajmy na kolejne odcinki, bo scenarzyści mogą zrobić nam jeszcze niespodziankę.
Po raz kolejny dwie, główne sprawy. Okazało się, że Aniela przydaje się w kancelarii.

Agata reprezentowała kobietę nękaną przez byłego narzeczonego, który potrafił wysyłać kilkadziesiąt obraźliwych smsów dziennie i zamęczać Magdę setkami połączeń telefonicznych.
Przyznam, że byłam pewna, iż w finale okaże się, że podejrzany jest niewinny, a “stalkerem” okaże się jej nowy przyjaciel.
Magda w zamian za ukochanego konia poszła na ugodę. Jednak prześladowca nie zamierzał jej łatwo odpuścić i pod Sądem prawie doszło do tragedii.

Druga sprawa, czyli dziennikarka, która oskarża tabloidy o zrujnowanie jej życia zawodowego. Dzięki pomocy Anieli dowiedzieliśmy się, że cała “sprawa” jest jedną, wielką ustawką i pomoże Alicji w zyskaniu rozgłosu i zdobyciu większej oglądalności.
Na początku, kiedy Dorota opowiadała o prowadzącej najbardziej popularny “talk-show” miałam wrażenie, że zobaczymy miła i ciepłą kobietę, wzór - Ewa Drzyzga. Po finale, sprawa dziennikarki bardziej przypomina mi model działania Kuby Wojewódzkiego (dużo, kontrowersyjnie, byle nie przekręcali nazwiska ;)
Żałuję, że genialna aktorka, jaką jest Pani Kinga Preis pojawiła się w zaledwie kilku scenach i grana przez nią postać nie rzuciła mnie na kolana. A naprawdę na to liczyłam.

Ciepłe i wzruszające sceny Agaty z ojcem. Kupowanie garnituru i rozmowy na stadionie. W końcu Przybyszowie mieli więcej czasu dla siebie. Od dawna brakowało ich wspólnych scen i cieszę się, że adwokat odpuściła wszystkie swoje sprawy zawodowe w Warszawie i postanowiła wspierać Andrzeja.
Bardzo dobry pomysł z biletami na mecz dla Majewskiego i Tośki. Cała intryga, która spowodowała, że ojciec i córka spotkali się na stadionie - świetne posunięcie.
Mam też wrażenie, że to był mecz Polska - San Marino ;)

Dębski nie sprzeda swojego rodzinnego domu korporacji.
Duże zaskoczenie w finale. Zamiast Agaty odwiedziła go Okońska!

Reasumując. Obie sprawy ciekawe, z bardzo udanym finałem. Agata z ojcem - uroczo (+rozmowa z Tośką na temat pamięci o zmarłej mamie i ukochanych “córeczkach”). Marek nadal nie może się przemóc i zadzwonić do Agaty - ale taki ma styl ;)
Po raz kolejny bardzo dobry odcinek, który zasługuje na 3,5 bobra.