“Oraz, że cię nie upuszczę aż do śmieci” ;) alternatywny tytuł. Jak ja lubię, kiedy w serialu intrygantka dostaje po nosie, a z nerwów i upokorzenia pulsuje jej tzw.”żyła”. Magdalena Popławska zagrała znakomicie, a jej postaci po prostu nie da się polubić.
Oficjalnie potwierdzono, że powstanie czwarty sezon Przepisu na życie. Najprawdopodobniej nowe odcinki zobaczymy już w jesiennej ramówce. TVN wie, że nie zabija się kury, która znosi złote jajka.

Na razie cały czas “coś się dzieje” więc nie dziwię się aktorom, że chce im się grać. Wątki można rozwijać, dokładać nowe postacie, serial może mieć nawet dziesięć sezonów. Ale jak ktoś napisał w komentarzach pod poprzednią recenzją jakoś już tak bardzo nie cieszy kolejny odcinek “Przepisu”. Chociaż nadal jest smacznie i kolorowo.

Andrzejek powinien w końcu przestać być żabcią, ciapą i pantoflarzem, trzasnąć drzwiami i wyprowadzić się od teściów. Ta postać została zupełnie pozbawiona przysłowiowych “jaj” i teraz jedyne co mu zostało to ocieranie łez. Beatka i jej reakcja na rury świetna. Szkoda, że ten wątek urwał się po kilku sekundach. Chce być przede wszystkim kobietą, a dopiero później matką. Cały czas myśleliśmy, że ona nie przepada za swoją córeczką i macierzyństwem, jednak kiedy nachyliła się nad Kornelią widać, że ją kocha, tylko nie może się pogodzić, że obecnie jej rola sprowadza się tylko do karmienia piersią i rozczulania się nad kupką.

Grupa emerytów narobiła problemów pigularzowi i mi wcale nie było go żal.
Wycieczka Andrzejka z Manią w celu poszukiwania jej inspiracji życiowych ujmująca, chociaż z pewnością dziewczynie więcej dała rozmowa z Polą o przerwaniu studiów ;)
Sama się zastanawiam co córka Anki może robić po maturze. I po raz kolejny stawiam na gotowanie, chociaż na razie nie pokazała żadnych talentów w tej dziedzinie.

Bardzo podoba mi się podejście Jerzego do syna. Konkretnie, bez zbędnego moralizatorstwa. Świetna więź.

Elka i Jad to niewypał. Ona stara się za bardzo, on dalej łazi wokół Anki. Sfrustrowana kobieta to chodząca bomba, podejrzewam, że w kolejnych odcinkach nadal będziemy obserwować Panią Knappe w swoim żywiole, którym nie ukrywajmy jest pogrążenie Anki. Bardzo dobra reakcja Jerzego na knucie żonki i rzucanie podejrzeń o romansowanie z Jadem. Tak właśnie powinien wyglądać związek dwojga dorosłych osób. Ufają sobie i mają w nosie komentarze byłych partnerów.

Aldonka wyglądała ślicznie ;)

Nie było dzisiaj Grubej, Grochola i ekipy Kardamonu. Pola i jej związek z Tadeuszem też tylko błysnął w kilku scenach.

Oglądało się miło i sympatycznie jak zwykle. Ale nic mnie nie porwało. Za żyłę Elki i podejście dorosłych ludzi do knucia innych…
3 bobry.

PS. Jutro będę w Niemczech i z pewnością spróbuje jakiejś Kartoffelsalat albo innych “delicji” ;) Natchnęło mnie po odcinku…