Prapremiera naprawiona, odcinek online zaliczony ;)
Czas na kilka słów prawdy.
Oczywiście wszystko znajdziecie poniżej.

Sprawą, której poświęcono epizod był sfrustrowany mąż, który w niekonwencjonalny sposób - z bronią w ręku - poprosił o szybką operację tętniaka żony.

Hmm… znając odrobinę polską służbę zdrowia, to z pistoletem do szpitala, czy przychodni powinno wpadać 90% społeczeństwa.
Termin do laryngologa - za 2 lata, termin do dermatologa w sierpniu 2015, termin do onkologa w 2016 roku - jak tam można żyć?

Ostatnio narzekałam na bardzo słabe występy gościnne, więc tym razem pochwalę Krzysztofa Tyńca (mój ukochany Pan Fasola z dzieciństwa).

Oczywiście pomysł ze strzelcem - mścicielem był mocno zainspirowany “Chirurgami”. Ale scenarzyści w Polsce to nie Shonda i nikt nie ucierpiał. Tradycyjnie byliśmy świadkami “happy endu”. Alicja wpadła w ramiona Karskiego, czym zraniła Andrzeja.

Wanatowie mają surogatkę z Ukrainy. Czuję, że czekają ich spore problemy z szaloną kobietą, która na wstępie narzeka na mały telewizor ;)

Orda wrócił do pracy, a “synuś” Elżbiety odpuścił sobie przygotowania do matury i poszedł grać.

Odcinek - przerywnik w dalszych losach bohaterów. Stworzony jedynie po to, aby pokazać nam jak Alicja zbliża się do Przemka…

Za Tyńca 2,5 bobra.