Sponsorem ;) jest oczywiście “Nice” zespołu LemON.
Ale ta piosenka, jako tytuł już pojawiła się w recenzji. Dlatego dzisiaj posłużyłam się cytatem.
A utwór naprawdę lubię.
Kilka słów po prapremierze poniżej.

Dzisiejszy odcinek przywrócił mi wiarę w “Prawo Agaty”. Dwie, ważne sprawy, prowadzone przez pracowników Kancelarii z finałem, który każdego zaskoczył.

Wiem czego zabrakło. I uwierzcie mi łaknę momentu, w którym Agata zdecyduje się na szczerą rozmowę z Dębskim.
Dzisiaj był jej zalążek.
I na pewno pytania o “ojcostwo”, czy też siarczysty policzek nie rokują dla tej pary najlepiej.
Szkoda, że on atakuje, a ona nadal milczy jak głaz.

Widzieliśmy krótką zapowiedź kolejnego epizodu. Czyżby ich relacje miały się niebawem definitywnie zakończyć? Śmiem przypuszczać, że nic dobrego już im nie wyjdzie.

Trzymam jednak kciuki. Trzymam za to abym się myliła, a Dębski i Agata w końcu wyjaśnili sobie wiele rzeczy. Nie mam pojęcia dlaczego ich relacje z “miłosnych” tak szybko zmieniły się w jawną “nienawiść”.

Wróćmy jednak do bardzo udanego odcinka.
Pan Malajkat w roli geja walczącego z rodziną ukochanego mężczyzny był wiarygodny i z pewnością (mam taką nadzieję) sprowokuje rozmowy w domach u wielu fanów serialu.
Tak to już jest. Polskie prawo nie służy wszystkim w jednakowym stopniu… Nawet szczęśliwe, długotrwałe związki jednopłciowe do dzisiaj muszą ukrywać się przed nienawiścią sąsiadów, czy też niechęcią rodziny. Nie mówiąc już o kwestii dziedziczenia, czy nawet odwiedzin w szpitalu.
Nie mam jednak żadnego zamiaru grzebać w Waszych przekonaniach.
Polecam tylko zobaczyć jak wypowiadał się syn, który rozumiał, że jego tata jest naprawdę szczęśliwy. Na uwagę zasługuje również krótka rozmowa nad grobem zmarłego, z dziadkiem - konserwatystą.

Bartek nie miał tyle szczęścia co do prawdomówności klientki oskarżonej o przemyt kokainy.
Sytuacja na sali sądowej zmieniała się co kilka minut. Ja również od początku do końca zostałam oszukana. To lubię ;)

Magdalena Boczarska, Wojciech Malajkat - świetne występy gościnne.

Brakowało mi Anieli, ale oczywiście za to nie obniżę oceny. Po prostu zauważyłam jaki wpływ na serial ma ta niby “drugoplanowa” postać.
Dorota nadal niesłusznie oskarżona. Już niebawem, już za momencik znajdą się nowe dowody w jej sprawie.

Nie ma co dłużej pisać.
3,5 bobra (po zastanowieniu odejmuję za wątek przemytniczki, która biega wolna po Warszawie).
Jak już nie można doczekać się jakiejkolwiek relacji między głównymi bohaterami, to cieszę się, że pojawiają się TACY aktorzy, w tak dobrze NAPISANYCH rolach.