„Zrozumiałem by żyć musisz chwytać dzień” – po odcinku 6×09

Sponsorem 😉 jest oczywiście „Nice” zespołu LemON.
Ale ta piosenka, jako tytuł już pojawiła się w recenzji. Dlatego dzisiaj posłużyłam się cytatem.
A utwór naprawdę lubię.
Kilka słów po prapremierze poniżej.

Dzisiejszy odcinek przywrócił mi wiarę w „Prawo Agaty”. Dwie, ważne sprawy, prowadzone przez pracowników Kancelarii z finałem, który każdego zaskoczył.

Wiem czego zabrakło. I uwierzcie mi łaknę momentu, w którym Agata zdecyduje się na szczerą rozmowę z Dębskim.
Dzisiaj był jej zalążek.
I na pewno pytania o „ojcostwo”, czy też siarczysty policzek nie rokują dla tej pary najlepiej.
Szkoda, że on atakuje, a ona nadal milczy jak głaz.

Widzieliśmy krótką zapowiedź kolejnego epizodu. Czyżby ich relacje miały się niebawem definitywnie zakończyć? Śmiem przypuszczać, że nic dobrego już im nie wyjdzie.

Trzymam jednak kciuki. Trzymam za to abym się myliła, a Dębski i Agata w końcu wyjaśnili sobie wiele rzeczy. Nie mam pojęcia dlaczego ich relacje z „miłosnych” tak szybko zmieniły się w jawną „nienawiść”.

Wróćmy jednak do bardzo udanego odcinka.
Pan Malajkat w roli geja walczącego z rodziną ukochanego mężczyzny był wiarygodny i z pewnością (mam taką nadzieję) sprowokuje rozmowy w domach u wielu fanów serialu.
Tak to już jest. Polskie prawo nie służy wszystkim w jednakowym stopniu… Nawet szczęśliwe, długotrwałe związki jednopłciowe do dzisiaj muszą ukrywać się przed nienawiścią sąsiadów, czy też niechęcią rodziny. Nie mówiąc już o kwestii dziedziczenia, czy nawet odwiedzin w szpitalu.
Nie mam jednak żadnego zamiaru grzebać w Waszych przekonaniach.
Polecam tylko zobaczyć jak wypowiadał się syn, który rozumiał, że jego tata jest naprawdę szczęśliwy. Na uwagę zasługuje również krótka rozmowa nad grobem zmarłego, z dziadkiem – konserwatystą.

Bartek nie miał tyle szczęścia co do prawdomówności klientki oskarżonej o przemyt kokainy.
Sytuacja na sali sądowej zmieniała się co kilka minut. Ja również od początku do końca zostałam oszukana. To lubię 😉

Magdalena Boczarska, Wojciech Malajkat – świetne występy gościnne.

Brakowało mi Anieli, ale oczywiście za to nie obniżę oceny. Po prostu zauważyłam jaki wpływ na serial ma ta niby „drugoplanowa” postać.
Dorota nadal niesłusznie oskarżona. Już niebawem, już za momencik znajdą się nowe dowody w jej sprawie.

Nie ma co dłużej pisać.
3,5 bobra (po zastanowieniu odejmuję za wątek przemytniczki, która biega wolna po Warszawie).
Jak już nie można doczekać się jakiejkolwiek relacji między głównymi bohaterami, to cieszę się, że pojawiają się TACY aktorzy, w tak dobrze NAPISANYCH rolach.

21 odpowiedzi do “„Zrozumiałem by żyć musisz chwytać dzień” – po odcinku 6×09”

  1. Trochę was nie rozumiem w tej kwestii relacji Agaty z Markiem. Zarówno w poprzednim sezonie jak i w tym na tym serwisie pojawiały się zdania typu ” 5 sezon to najgorszy ze wszystkich PA”, teraz słyszę ” 6 sezon jest najsłabszy ” że brak szczerej rozmowy głównych bohaterów a przecież między tym dwojgiem nigdy wcześniej nie działo się tak wiele, cztery pierwsze sezony to Marek z Okonska ich rozstania i powroty zaledwie dwa pocałunki z Agata i wielkie nic,Agata tez była nie wiadomo po co z Markiem którego grał Łukasz Nowicki.Moim zdaniem ta para nigdy nie rozmawiała ze sobą szczerze o uczuciach. Ten serial różni się od innych nie ma w nim drugiej żony,wypadków,chorób i innych serialowych bzdur, to już 6 seria a serial wogole nie nudzi, dalej pojawiają się w nim ciekawe wątki prawnicze, myślę że jeżeli dalej będzie szedł takim tempem to jeszcze ze dwa ciekawe sezony uda się nakręcić ale jak scenarzyści połączą główna pare i zrobi się ckliwie to znak że zbliża się koniec serialu 😉

  2. Mnie się niestety odcinek nie spodobał. Wiało nudą, po dniu pracy chciałoby się oglądać coś z sensem a nie snujące się po ekranie smętne i wiecznie niezadowolone postacie. Role Malajkata i Boczarskiej raczej kiepskie. Ogólnie 1,5 bobra. Bartek zachowuje się jak frajer. Chyba jedynie dla Anieli ten serial jeszcze oglądam. Czytałem, że oglądalność Prawa Agaty spadła o 400 tys. więc chyba widzowie podobnie jak ja tracą ochotę na oglądanie tej „fikcji”

  3. Fajny odcinek, nie wiem czy zwróciliście uwagę na reżyserów – Żuławski i Borcuch, to wiele tłumaczy 😉 Do tego Boczarska i Malajkat – dobrze zagrali, chociaż akurat Malajkata to sobie wyobrażałam w zupełnie innej roli. Niestety trochę powiało nudą znowu… Tak podczas oglądania czołówki przypomniałam sobie kilka świetnych scen z pierwszego sezonu, potem z drugiego. Można? Można…

  4. Zgadzam się z Tomkiem. Odcinek mierny. Tak dobra aktorka jak Boczarska, w ogóle nie dała nic od siebie. Gdybym nie wiedziała że to ta „aktorka” to powiedziałabym, że to ktoś pokroju Cichopek. Relacja Marek i Agata nijaka i nierealna. Postać Bartka tak wnerwiająca, że mogliby go wyrzucić z tego serialu. Oglądam jedynie dla Wojtka, Okońskiej i Anieli. Jeżeli będą kręcić przyszły sezon to mam nadzieje, że będzie więcej Anieli, ona wnosi do tej produkcji życie i pozytywną energię. Jak dla mnie 1 bóbr. Też czytałam że oglądalność spadła o prawie 0,5 mln więc jest to mega duży spadek oglądalności o prawie 1/4

  5. A czemu się dziwić, skoro wtedy był mecz? M jak miłość miał za to 3 miliony widzów to też spory spadek. Bez sensu jest myśleć, że nagle ludzie przestają oglądać serial. To wina meczu. Niczego innego!

  6. Mecz meczem, ale komentarze i na stronie serialu i na facebooku wskazują że ludzi powoli zaczyna to nudzić.

  7. ja odcinek, jak na 6. sezon, który nie jest najlepszy:(, oceniam na plus. Nawet jak sobie nawrzucali, to lepsze to niż to czajenie się i nie wiadomo o co chodzi w ich relacjach. I dziwią mnie Wasze opinie, że Marek zakwestionował swoje ojcostwo??? Ja zupełnie inaczej zinterpretował jego wypowiedź, ale po Waszych wątpliwościach wróciłam do sceny i otóż Marek mówi: ” i nawet nie mam prawa dowiedzieć się, że to moje dziecko” On nie kwestionował tego, że to jego dziecko, tylko fakt, że Agata pozbawiła go prawa do tej informacji. A po milczeniu Agaty, to w każdym zrodziłyby się pytania, dlaczego nie powiedziała, może ktoś inny był ojcem. W końcu to nie ona zadzwoniła do niego , tylko jej ojciec. On jedynie oczekiwał, że ona zbierze się na odwagę i z nim o tym porozmawia, a nie jak zwykle zamiecie pod dywan. Dobrze, że jej to powiedział. Ona znowu zaczyna wszystkich ustawiać pod swoją modłę, już jej raz uświadomił w 2 sezonie, że on nie zamierza „stać przed nią na baczność i wykonywać jej rozkazy”. To fakt,że przez konflikt Margaty, serial dużo stracił, już nie ma atmosfery kancelarii, która była filarem PA. Poczucie humoru, takie charakterystyczne dla tej pary, zamienione zostało na wzajemne żale, pretensje i niedopowiedzenia. Patrzę jednak jeszcze z nadzieją, po dzisiejszym wybuchu Marka i zapowiedziach kolejnego odcinka, że w końcu coś ruszy. Co do spraw sądowych, to mogło być trochę więcej ognia, emocji. ja jakoś nie przepadam za Boczarską, a Malajkata lubię i nie za często można go zobaczyć, więc na plus.

  8. Po bardzo nudnych sprawach w tym sezonie obie naprawdę mnie zaskoczyły. Serio nie podobała Wam się Boczarska w roli ciapowatej cierpiętnicy, która słodkimi oczkami przekonywała wszystkich, że nie ma nic wspólnego z kilogramem kokainy w walizce? Mnie zdołała oszukać. Cały czas myślałam, że jest perfidnie wrabiana 😉
    Jedyne o czym nie pomyślałam i muszę za to odjąć 0,5 bobra to fakt, że zatrzymana z taką ilością narkotyków kobieta beztrosko biega po Warszawie, zamiast być przewożona do Sądu z Zakładu Karnego. Przecież za posiadanie jakiś śmiesznych ilości marihuany ludziska w Polsce zostają zamykani do rozprawy.
    Reszta później, bo muszę popracować 🙂

  9. Boczarska świetna, ja też się dałam nabrać że jest niewinna.
    Sprawa, w której brał udział Malajkat też dobra choć jego gra mnie nie porwała. Ostatnio sprawy nie były najlepsze, ale te jak najbardziej na plus.

  10. Co do oglądalności, to ja prowadzę swój, prywatny ranking. Jeśli chodzi i PA to w przeciwieństwie do zagorzałych fanów (czytaj: nas) mnóstwo moich znajomych zakończyło przygodę z serialem po 3,4 sezonie. W 5 serii TVN wpadł na pomysł z prapremierami – z których jak widzę wszyscy korzystają.
    Ale fakt jest faktem. Jeśli u głównych bohaterów nic się nie dzieje, przeciętny widz rezygnuje z oglądania produkcji tylko dla wątków i postaci drugoplanowych.

  11. Pingback: szza
  12. Nie rozumie logiki scenarzystów. Chyba, że pod koniec sezonu coś się wyjaśni i wszystko nabierze sensu. Zobaczymy….
    Bartek zaczął szukać Anieli tylko dlatego, że Agata powiedziała że jest potrzebna w kancelarii. Co do Agaty, to jej postać robi się coraz bardziej beznadziejna. O ciąży nie raczyła powiedzieć nikomu, ani Dorocie swojej najlepszej przyjaciółce, Markowi ojcu dziecka, ani ojcu który o jej ciąży dowiedział się przez przypadek. Nie rozumiem dlaczego ma pretensje do Dębskiego, przecież to ona najpierw bezpodstawnie zaufała Hubertowi, a później nie powiedziała o ciąży Markowi. Irytuje również Ewa (Walach), kobieta która narzuca się Markowi, na dodatek nosi wciąż te same ubrania (albo podobne). I na koniec ciąża Okońskiej. Czyżby in vitro?

  13. podzielam wypowiedź” jjj”, trochę brakuję sytuacji gdzie na twarzy widza pojawiłby się uśmiech i tak trochę relaksu po całym dniu się nam należy………… serial trochę” się zaniedbał”, coś z umalowaniem pani Dygant jest nie tak , momentami Jej twarz przeraża, charakteryzacja coś zawodzi……zawsze eleganckie kreacje pani mecenas się już opatrzyły choć wiem ze ten zawód i ta sytuacja wymaga powagi,postać Bartka nadaje serialowi ogromnego ciężaru, już Dębski ma w sobie więcej frywolności choć wiekowo starszy……….ale i tak Prawo Agaty to dla mnie wspaniały serial.

  14. Odcinek 11:
    Agata i Dorota odkrywają, że Górecka jednak żyje. Prawniczki próbują dociec, co łączy kobietę z pracownikiem jej męża, dlaczego się ukrywa i w jaki sposób Gawron padła ofiarą ich działań. Dodatkowo Przybysz prowadzi sprawę młodego architekta, który chciał pomóc narzeczonej. Dziewczyna kupiła starą fabrykę, a mężczyzna zajął się projektem adaptacji budynku jako centrum edukacji muzycznej. Jednak szklany dach runął, a w wyniku wypadku zmarły trzy osoby, w tym narzeczona i jej brat. Dorota uparcie szuka sposobów, by oczyścić się z zarzutów. Przez jej kłopoty cierpi cała rodzina. W kancelarii Agaty zjawia się starsze małżeństwo, które może coś wiedzieć w sprawie dziewczyn z listy Góreckiej. Pojawia się szansa, by ponownie podjąć walkę o uniewinnienie Doroty.

    http://www.cyfraplus.pl/program.html#ixzz3H2izgjhJ

  15. Tak abstrahując od wydarzeń. Nie wiem czy to przypadek, ale zawsze we wtorek w pracy w RMFie pojawia się piosenka tytułowa z „Prawa Agaty” 😉
    Może to taki ukryty „product placement” 😉 13:20 – właśnie słucham.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *